Według francuskiego źródła Kanté starał się uzyskać od szkoleniowca pozwolenie na udział w imprezie, ale bez powodzenia. Trudno było mu się z tym pogodzić, w związku z czym i tak udał się na wesele, ale bez zgody klubu. Ślub niezgody jedynie jeszcze bardziej ochłodził relacje na linii piłkarz – trener. Zachowanie gracza może nieść za sobą konsekwencje zarówno na krótką, jak i dłuższą metę.
Minionego lata o transfer Kanté zabiegał Inter, gdzie pracuje Antonio Conte, były szkoleniowiec Chelsea. Piłkarz doszedł jednak do wniosku, że nie jest to odpowiedni moment na przenosiny. Jego celem było rozegranie dobrego sezonu, rozpatrzenie wszystkich za i przeciw i na podstawie tego podjęcie ewentualnych dalszych kroków. Mediolańczycy wciąż nie wykreślili nazwiska N’Golo ze swojej listy potencjalnych wzmocnień. Le Parisien upiera się jednak przy tym, że marzeniem zawodnika jest przywdzianie białej koszulki Realu Madryt, gdzie spotkałby się z Zidane'em.
Gra dla Królewskich zdaniem dziennikarzy wymienionego wyżej źródła jest dziecięcym marzeniem pomocnika. Kość niezgody w postaci samowolnego udania się na wesele może zaś paradoksalnie przyspieszyć rozwód z Chelsea i... być może zawarcie związku małżeńskiego z Los Blancos.
Komentarze (43)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się