– Jestem chłopakiem, który uważnie słucha tego, co mają mu do powiedzenia starsi. Myślę, że przez ten rok dojrzałem w wielu dziedzinach życia. Jestem bardzo szczęśliwy z powodu tego, że tak wiele osób zdecydowało mi się pomóc.
– Sądzę, że praca w Realu Madryt z Zidane'em ułatwia mi grę na skrzydle. Bardzo ważny był dla mnie moment, gdy zdałem sobie sprawę, że będę otrzymywał więcej szans, jeśli będę umiał przystosować się do gry na innych pozycjach. W Realu zacząłem częściej biegać bliżej prawej strony. Musiałem przejść proces adaptacji, ale w ogólnym rozrachunku wszystko działa na moją korzyść zarówno w kontekście klubu, jak i reprezentacji.
– Od początku kariery w Santosie cały czas porównywano mnie z Neymarem i Robinho. Ja jednak zawsze chciałem być Rodrygo, pisać swoją historię. Oni już swoją mają. Wciąż jestem na początku drogi. Neymar jest tylko jeden. Tak samo jest tylko jeden Robinho. Cały czas staram się unikać przyczepiania tych łatek i robię wszystko, by być po prostu Rodrygo.
Komentarze (21)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się