„Oczywiście, że Vinícius chce być w reprezentacji, ale nie widzę w nim frustracji z powodu braku powołania”, powiedział kilka dni temu Casemiro, zapytany o absencję swojego kolegi na zgrupowaniu. Rzeczywistość jest taka, że młody zawodnik Realu Madryt miał nadzieję znaleźć się na liście powołanych, na którą załapał się chociażby Rodrygo. Selekcjoner Canarinhos, Tite, zdecydował się powołać 19-latka, mimo że to Vini gra zdecydowanie częściej i znajduje się w lepszej dyspozycji na początku bieżącego sezonu.
Tym samym przed Viníciusem stoi podwójne wyzwanie na najbliższe tygodnie. Po pierwsze Brazylijczyk musi utrzymać dobrą formę i zdobyć na stałe zaufanie Zinédine’a Zidane’a. Dzięki temu będzie mógł osiągnąć swój drugi cel, którym jest otrzymanie powołania do reprezentacji Brazylii na listopadowe zgrupowanie. Vini ma na to trzy tygodnie, w ciągu których Królewscy rozegrają siedem spotkań (cztery w La Lidze i trzy w Lidze Mistrzów).
Dwie ostatnie bramki Viníciusa były kluczowe dla Realu Madryt w zdobyciu kompletu punktów w spotkaniach z Valladolidem i Levante. Te gole z pewnością posłużą 20-latkowi do nabrania jeszcze większej pewności siebie i wywalczenia sobie stałego miejsca w jedenastkach Zizou. Od tego zależeć będzie powrót zawodnika do reprezentacji.
Viníciusowi nie jest po drodze z reprezentacją Brazylii. Pierwsze powołanie otrzymał w marcu 2019 roku, w swoim pierwszym sezonie w Realu Madryt, jednak nie pojechał na nie z powodu kontuzji i na spełnienie swojego marzenia musiał czekać pół roku. Atakujący zadebiutował w barwach Canarinhos we wrześniu ubiegłego roku, jednak od tamtej pory nie pojawił się na kadrze. Teraz Vini ma trzy tygodnie, by zapracować na kolejne powołanie.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się