– Miałem połowę ciała między piłką a Mayoralem, a on ciągnął mnie do przodu, gdy ruszył do strzału i nie mogłem się uwolnić. Mówi się, że VAR nie wchodzi w szare akcje i to zaskakujące, że wszedł w tę akcję. Ja nie mogę odciąć sobie ramienia. Próbowałem się podeprzeć. Żaden piłkarz Realu nie protestował, bo to było normalne zdarzenie meczowe.
– Na końcu sędzia poszedł obejrzeć akcję, ale to nie są łatwe sprawy, by decydować o nich w krótkim czasie. Najważniejsze pozostaje to, że po szybkiej stracie gola drużyna się odbudowała i była bardzo konkurencyjna, walcząc do końca.
– Real miał więcej sytuacji niż na to zazwyczaj pozwalamy, ale prowadziliśmy do przerwy. Przez długie okresy byliśmy lepsi i wytrzymywaliśmy rytm spotkania, ale po czerwonej kartce wszystko ułożyło się dla nas pod górkę.
Komentarze (28)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się