REKLAMA
REKLAMA

MARCA: Camavinga 2021

Za rok pomocnik ma trafić do Madrytu, chociaż cały czas zabiega o niego wiele innych klubów, na czele z Paris Saint-Germain. Królewscy stoją jednak na pole position.
REKLAMA
REKLAMA
MARCA: Camavinga 2021
Fot. Getty Images

Eduardo Camavinga jest jednym z najbardziej pożądanych zawodników na piłkarskiej arenie. 17-letni pomocnik stał się jednak kolejną ofiarą pandemii, która przyniosła za sobą kryzys gospodarczy. Real Madryt był jednym z pierwszych klubów, które zgłosiły się po gracza Stade Rennais, ale sytuacja na świecie sprawiła, że podpisanie kontraktu z pomocnikiem zostało opóźnione co najmniej o rok.

Minęły kolejne miesiące, a inne kluby (głównie PSG) zbliżyły się do otoczenia gracza. W ostatnich dniach Camavinga otrzymał jednak wiadomość od przedstawicieli Los Blancos, która uspokoiła obie strony. Potrzebny był kontakt i wyjaśniające informacje, co może wydarzyć się w najbliższych miesiącach. Francuz nadal chce czekać na Real Madryt, który zamierza ruszyć po niego w przyszłym roku.

REKLAMA
REKLAMA

Królewscy wiedzą z pierwszej ręki, że jest wiele innych drużyn, które są równie mocno zainteresowane pozyskaniem Camavingi. Z tego powodu zadbali w ostatnich dniach o kontakty z zawodnikiem i jego otoczeniem, jednak PSG ponownie jest wielkim rywalem w wyścigu, w którym każdy ruch może okazać się decydujący. Real jest jednak więcej niż uważny na wszystko, co może się wydarzyć i nie traci czujności. Pomocnik był jednym z głównych celów transferowych Los Merengues, ale okoliczności zmusiły ich do poczekania na następną wiosnę. Nie oznacza to jednak, że będzie to czekanie z założonymi rękami.

Camavinga przedłużył kontrakt (a raczej podpisał swój pierwszy kontrakt jako profesjonalny piłkarz) nieco ponad rok temu. Umowa wygasa 30 czerwca 2022 roku. To czas, kiedy w teorii miałby skończyć przygodę ze swoim obecnym klubem. Teraz ewentualna cena wywoławcza zależy w dużej mierze od tego, czy przedłuży kontrakt, ale na razie nie ma takiego zamiaru.

Real Madryt podążał za młodym pomocnikiem od lat i był już bardzo blisko planowania operacji z Rennes przed jego eksplozją talentu w zeszłym roku. Postanowili poczekać, a teraz zweryfikowali, że stoją przed jednym z najlepszych graczy na swojej pozycji. Nie zamierzają odwracać się teraz od pomocnika, który równie dobrze potrafi odbierać piłkę, jak i kreować grę. 2021 rok to moment na sprowadzenie Camavingi.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (13)

REKLAMA