Iker Casillas w ostatnich dwóch sezonach, w których Real Madryt odpadał z Copa del Rey, był zmiennikiem Cesara. Teraz jest zupełnie inaczej.
Przygotowany na dwumecz z Saragossą?
Trzeba powiedzieć, że będą to bardzo trudne mecze. Zmierzymy się z drużyną o wielkim potencjale i wspaniałymi piłkarzami, którzy nie raz udowodnili swoją wartość. Saragossa wyeliminowała Barcelonę, strzelając przy tym dużo bramek. Zwycięstwo nie przyjdzie nam łatwo, ale dzisiaj zagramy z myślą o triumfie.
Co jest kluczem do zwycięstwa?
Kluczową sprawą będzie zdobycie paru bramek na La Romareda. Jeśli uda się nam ta sztuka, zrobimy kroczek do awansu. Chciałbym również, byśmy my zagrali z tyłu na zero. Mecz rewanżowy odbędzie się na naszym terenie.
Zmierzysz się z Cesarem.
Tak. W Realu Madryt spędziliśmy razem pięć lat, a teraz, w innych drużynach, mierzyć się będziemy w półfinałach Copa del Rey. Cieszę się, że jest on ważnym ogniwem swojego zespołu. Wspólnie zdobyliśmy wiele tytułów, ale dzisiaj walczyć ze sobą będziemy o ten, którego w swojej kolekcji jeszcz nie mamy.
Czy moża powiedzieć, że teraz wszystko w rękach Casillasa i Cesara?
Nie. To cała drużyna wygrywa lub przegrywa mecze. Niezależnie od wyniku, cała drużyna pracuje ciężko, stanowi kolektyw, jest zjednoczona, a to przekłada się na grę na boisku.
Nie uważasz, że Puchar Króla nie jest tak ważny jak inne trofea?
Bzdura. Do zdobycia są jeszcze dwa inne tytuły, ale nie dzielę ich na ważne i mniej ważne. Dla mnie Copa del Rey ma takie samo znaczenie jak Liga Mistrzów i Primera División.
Casillas przed meczem z Saragossą
Nasz bramkarz o Cesarze i zbliżającym się dwumeczu
REKLAMA
Komentarze (50)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się