Thomas Gravesen nie miał ostatnio najlepszej prasy. Był dość często krytykowany, gdy domagał się otrzymania szansy na grę. Następnie, gdy już rozpoczął grę w pierwszym składzie, miał, w sumie nieuzasadnione pretensje o wyznaczanie mu tylko zadań defensywnych.
Jednak ta zła karta wydaję się odwracać. Koledzy z zespołu zaczynają doceniać pracę, jaką Duńczyk wykonuje dla zespołu, prasa także zmieniła nieprzychylny czasami ton zawarty w wiadomościach dotyczących Gravesena.
- Nie czytam hiszpańskich gazet - mówi Grava - najważniejsze dla mnie to ocena jaką wystawia mi klub, trener oraz partnerzy z zespołu. A oni są zadowoleni i chwalą moją grę. Nie przejmuję się tym co piszą dziennikarze ani dlaczego piszą to co piszą. Nie interesuje mnie to. Jeżeli widzisz łysego faceta biegającego w śmieszny sposób po boisku, to chyba nie znaczy, że masz pisac na jego temat same złe rzeczy.
Thomas Gravesen gra ostatnio dobrze. Wirtuozem piłki nie był i nie będzie. Ma walczyć, jak to się często mówi, gryżć trawę na boisku, rozbijać akcje rywali, zamęczać ich i zniechęcać do gry. To, gdy jest w formie, robić potrafi.
Gravesen doceniany ?
Tak w dzisiejszym wydaniu twiedzi dziennik Marca
REKLAMA
Komentarze (82)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się