Menu
/ marca.com

W sprawie Bale'a czas gra na korzyść Tottenhamu

Foto: W sprawie Bale'a czas gra na korzyść Tottenhamu
Fot. Getty Images

Spurs mogą zaoszczędzić sporo pieniędzy, jeśli poczekają z zakontraktowaniem Bale'a do końca okienka transferowego. Zdaniem angielskich mediów transfer Garetha jest już jednak tylko kwestią czasu, ale na dziś kosztuje Real 46 575 euro dziennie.

To już nie tylko plotki, a fakt, że Tottenham i Real Madryt negocjują transfer Bale'a i zbliżają się do osiągnięcia porozumienia, informuje MARCA. Agent piłkarza przyznał się do tego już wczoraj wieczorem, a dzisiaj jedyne potwierdził, że „Gareth jest bliżej do opuszczenia Madrytu niż kiedykolwiek w ostatnich siedmiu latach”. Zgodnie z oczekiwaniami rozmowy dotyczą w największej mierze pensji Walijczyka. Jego kontrakt wygasa dopiero za dwa lata i rozważania dotyczą tego, jaki procent wynagrodzenia w trakcie jego pobytu w Londynie mają płacić Los Blancos, a jaki Spurs.

„Jest blisko, ale nic nie jest zamknięte. To skomplikowane porozumienie”, mówił też Jonathan Barnett. Czas gra jednak na korzyść londyńczyków. Obie strony muszą uzgodnić, kto i ile ma płacić, dopóki hipotetyczna umowa Bale'a z Realem nie dobiegnie końca, a wygasa dopiero za dwa lata. Musimy pamiętać, że mamy nietypowy rok, a okienko transferowe zamyka się dopiero 5 października. Jeśli Tottenham jest wierny zwyczajowi angielskich klubów, aby płacić natychmiast po przybyciu gracza do klubu, czas sprzyja im w tym sezonie bardziej niż kiedykolwiek.

Gdyby Spurs czekali do ostatniego dnia na sfinalizowanie umowy z Realem, ​​nie mogliby liczyć na zawodnika w najbliższych meczach, ale zaoszczędziliby prawie jedną czwartą pieniędzy, a w przypadku Bale'a to całkiem sporo. Przy 17 milionach netto za sezon byłoby to nieco więcej niż jedna czwarta jego kontraktu, 4,25 miliona netto, jakie trzeba zapłacić mu odpowiednio za lipiec, sierpień i wrzesień. Im szybciej Bale odejdzie, tym lepiej dla Realu, ponieważ licznik bije nawet wtedy, gdy piłkarz nie gra. Walijczyk kosztuje Los Blancos około 46 575 euro dziennie, a na dziś nawet nie trenuje z drużyną.

Innym rozwiązaniem jest płacenie przez Tottenham, w teorii, od 1 lipca, kiedy rozpoczął się przedostatni rok kontraktu Bale'a, ale nie jest to zwyczajowe na rynku angielskim, gdzie wynagrodzenie wypłacane jest tygodniowo. Real wykonuje w trakcie sezonu dwa przelewy – latem i zimą. Może zostać to jednak zrekompensowane przy ustalaniu warunków transferu lub wypożyczenia.

Real zamierza oddać Tottenhamowi jego kartę zawodniczą, ale londyńczykom wciąż będzie trudno sprostać wysokiej gaży piłkarza, nawet jeśli Królewscy zgodzą się nie egzekwować od nich kwoty ustalonej za wypożyczenie lub transfer. Anglicy przeanalizowali, że mogą opłacać 25% wynagrodzenia Bale'a od momentu podpisania z nim umowy, ale niektóre media sugerują, że jest to nawet 50%. Zdaniem The Telegraph Daniel Levy miał nawet zaoferować Dele Allego, który nie chce grać w zespole Mourinho, ale Królewscy nie są zainteresowani tym piłkarzem. Barnett nie kłamał, gdy mówił, że jest to skomplikowana operacja. Jest czas, aby ją zrealizować, ale pośpiech nie jest wskazany dla Anglików, choć Bale zdecydował się w końcu spakować walizki i wrócić do dawnego domu.

Sky Sports donosi z kolei, że Walijczyk czeka na pozwolenie od Królewskich, by móc udać się już do Londynu, a prawnicy mają już przygotowywać odpowiednie dokumenty do jego umowy. Bale miał już rozmawiać nie tylko z Mourinho, ale też z Levym, a Daily Mail podaje, że powrót 31-latka do Londynu jest już tylko kwestią czasu i Tottenham jest blisko osiągnięcia pełnego porozumienia z Realem w sprawie wypożyczenia. Kolejna odsłona walijskiej telenoweli czeka nas więc już jutro.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!