– Ochrona wysyłana przed mój dom przez Florentino? Cóż, czasami któryś z nich wpadł do środka na imprezę (śmiech). Tak naprawdę istnieje jednak pewna legenda wokół tego wszystkiego. Być może zdarzało mi się zrobić jedną imprezę za dużo, ale zawsze byłem odpowiedzialny i starałem się nie szkodzić mojemu ciału.
– Po wygranych meczach, owszem, lubiłem świętować. A że wygrywaliśmy zawsze... Był problem (śmiech). Tak czy inaczej, jak już wspomniałem, ludzie mają o tym o wiele większe wyobrażenie, niż było naprawdę.
– Tak, były te moje legendarne urodziny. Przyjechał autokar z dziewczynami... Coś strasznego (szerzej w tym miejscu wspomina to wiekopomne wydarzenie Iván Helguera –przyp. red.).
– To były wspaniałe czasy. Real Madryt i Madryt to najlepsza kombinacja miasta i zespołu, jaką można znaleźć w życiu.
– Romario był wobec mnie niesamowity. Co chwilę wysyłał mnie po kawę, a po treningach kazał mi czyścić swoje kapcie. Wszystko oczywiście na oczach reszty drużyny.
Komentarze (7)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.