– Brak urlopu to kwestia drugorzędna. Reprezentacja to dla mnie sprawa najwyższej wagi, a ja zawsze chcę do takich rzeczy aspirować. Spełnienie celów drużynowych i indywidualnych sprawiają, że mogę być po tym sezonie zadowolony.
– Koniec z ligą dwóch zespołów? Z każdym rokiem rywalizacja coraz bardziej się wyrównuje, choć Real i Barcelona wciąż pozostają wśród najlepszych. Być może dojdzie do sytuacji, w której Sevilla powalczy o tytuł, bardzo by mnie to ucieszyło.
– Ile bym zapłacił za debiut w kadrze narodowej? Każde pieniądze! Zobaczymy, czy Luis Enrique da mi szansę. Debiut na Di Stéfano byłby pewnym paradoksem, choć wolałbym zagrać pierwszy mecz z Niemcami. Nie boję się, przed chwilą wygrałem Ligę Europy.
– Lopetegui jest dla mnie bardzo ważny, darzę go olbrzymią sympatią. Dał mi pierwszą szansę w profesjonalnej piłce. Kiedy widziałem jego łzy po wygranym finale z Interem, nie mogłem się bardziej ucieszyć. Pracował na to jak wół.
– Żyję z dnia na dzień. Gdybym myślał codziennie o telefonach i przyszłości, nie potrafiłbym się cieszyć z obecności na kadrze. Real Madryt to oczywiście mój dom, ale sprawa nie jest łatwa. Biorę pod uwagę wszystkie czynniki.
Komentarze (19)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się