Wypożyczenie Take Kubo do Villarrealu jest uznawane za najlepszą opcję dla Japończyka przed ostatecznym powrotem do Realu Madryt w 2021 roku. Ponadto, dzięki umowie transferu czasowego Królewscy mogą zainkasować nawet 5 milionów euro.
Jak dowiedział się dziennik AS, Los Blancos poza opłatą za wypożyczenie w wysokości 2,5 miliona euro, zawarli w umowie kilka zmiennych, które mogą wynieść maksymalnie drugie 2,5 miliona. Ostateczna kwota będzie zależała od liczby występów Kubo, gry podopiecznych Unaia Emery'ego w Lidze Europy i Copa del Rey oraz ewentualnego awansu do Ligi Mistrzów. Działacze Realu Madryt oczekują, że zainkasują w ten sposób minimum 4 miliony euro.
Królewscy od początku szukali dla Kubo zespołu, który pokryje jego pensję (2 miliony euro) i zapłaci między 2 a 3 miliony za wypożyczenie. Niemniej, włączenie się do gry Bayernu, który oferował Realowi 8 milionów euro, sprawiło, że dyrekcja sportowa zwiększyła swoje oczekiwania. Klub wybrał wstępnie dla Japończyka cztery potencjalny zespoły (Villarreal, Granadę, Osasunę i Celtę), spośród których najlepszą opcją okazała się drużyna z La Cerámica.
Real Madryt uważa, że Kubo jest tego wart. Mówmy w końcu o piłkarzu, który ma w sobie ogromny potencjał sportowy, ale też marketingowy. Villarreal odczuł to już kilka godzin po transferze Japończyka, kiedy na mediach społecznościowych ekipy z Walencji przybyło ponad 30 000 tysięcy obserwujących. A Kubo nie zdążył jeszcze dotknąć piłki...
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się