REKLAMA
REKLAMA

Nacho nie chce walczyć z Realem Madryt

Coraz więcej wskazuje na to, że tego lata Nacho opuści Real Madryt. Hiszpan ma jednak jeden warunek – nie chce rywalizować na boisku ze swoim byłym klubem. Jedyną opcją pozostaje zatem wyjazd za granicę.
REKLAMA
REKLAMA
Nacho nie chce walczyć z Realem Madryt
Fot. Getty Images

W ostatnich dniach coraz głośniej mówi się o tym, że kolejnym zawodnikiem, który może opuścić Real Madryt, jest Nacho. W sezonie 2019/20 hiszpański obrońca był 22. zawodnikiem Królewskich pod względem rozegranych minut – mając ich na koncie 685 minut wyprzedził tylko kontuzjowanego Marco Asensio, wypożyczonego Álvaro Odriozolę oraz Brahima i Mariano. Transfer Édera Militão definitywnie zamknął przed wychowankiem drzwi do pierwszego składu – stał się on dla Zinédine'a Zidane'a dopiero czwartym stoperem w hierarchii.

REKLAMA
REKLAMA

Mimo wszystko Nacho w żadnym momencie nie powiedział złego słowa i gdy była taka potrzeba, to stawał na wysokości zadania. Zdobył ponadto dwie bramki – w Copa del Rey z Realem Sociedad i w ligowym pojedynku z Realem Valladolid. Nigdy nie ukrywał, że ma z Zizou bardzo dobre relacje i jest w stanie dla niego wiele zrobić. Wydaje się jednak, że tego lata przyjdzie pora na pożegnanie. Klub potrzebuje pieniędzy, natomiast sam 30-letni Hiszpan wie, że przed nim ostatnia szansa na to, aby odgrywać ważną rolę w innym zespole. W tym kontekście warunek jest tylko jeden – nie chce rywalizować ze swoim Realem Madryt.

Jeśli ma już dojść do transferu, to Nacho chce odejść za granicę. Nie widzi mu się walka z Królewskimi na ligowym podwórku, dlatego na ten moment odrzuca każdą ofertę z innego klubu La Ligi. Mając to na uwadze, niewiele wskazuje na to, aby Valencia wyszła na prowadzenie w walce o sprowadzenie wychowanka Realu Madryt. Opcją idealną pozostaje zatem Benfica, która potrzebuje uniwersalnego obrońcy mogącego zagrać na każdej pozycji w defensywie. Nacho te warunki spełnia, a portugalska Primeira Liga gwarantuje mu brak niekomfortowych pojedynków ze swoimi byłymi kolegami.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (17)

REKLAMA