Katalońskie media w dalszym ciągu nie do końca potrafią się pogodzić z tym, że w piątek Barcelona odpadła z Ligi Mistrzów po druzgoczącej klęsce z Bayernem Monachium aż 2:8. I aby udowodnić, że Barça nie jest jedynym klubem, który przegrywa w takich rozmiarach, dziennikarze Mundo Deportivo odkopali... towarzyski mecz Realu Madryt z 1980 roku. Królewscy prowadzeni wówczas przez Vujadina Boškova przegrali na Stadionie Olimpijskim w Monachium z miejscowym Bayernem 1:9.
W tamtym czasie ekipa ze stolicy Hiszpanii miała za sobą zaledwie osiem dni pretemporady przed sezonem 1980/81. Bawarczycy z kolei za dziesięć dni mieli swój premierowy mecz w Bundeslidze. W tamtym towarzyskim spotkaniu gospodarze prowadzili 7:0 już po pierwszej połowie – jak to określa Mundo Deportivo, Królewscy zostali upokorzeni po hat-tricku Dietera Hoeneßa, dublecie Karla-Heinza Rummenigge i trafieniach Paula Breitnera, Kurta Niedermayera, Wolfganga Krausa i Pasiego Rautiainena.
Honorową bramkę dla Realu Madryt zdobył z rzutu karnego Laurie Cunningham. Jednocześnie warto przypomnieć, że w tamtym sparingu sprzed 40 lat Królewscy nie mogli liczyć na takich zawodników jak Vicente del Bosque czy Juanito. Po tej porażce trener Vujadin Boškov wypowiedział na konferencji prasowej słowa, które przeszły już do historii: „Wolę przegrać jeden mecz dziewięcioma bramkami niż dziewięć meczów jedną bramką”. Ostatecznie sezon 1980/81 nie należał do udanych – wicemistrzostwo Hiszpanii za Realem Sociedad i przegrany finał Pucharu Europy z Liverpoolem.
Wydawać by się mogło, że nielogicznym i wręcz nienaturalnym jest porównywanie towarzyskiego meczu na początku okresu przygotowawczego do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Jednak dziennikarze Mundo Deportivo udowodnili, że nie ma dla nich rzeczy niemożliwych. Teraz można to powiedzieć głośno – Barcelona wcale nie jest taka słaba, gdyż 40 lat temu w sparingu Real Madryt przegrał jeszcze wyżej.
Komentarze (52)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się