Wraca klątwa 1/8 finału Ligi Mistrzów. Real Madryt po raz drugi z rzędu odpadł na samym starcie fazy pucharowej rozgrywek, które bez wątpienia zdominował w ostatniej dekadzie. W latach 2011 – 2018 Królewscy cztery razy dotarli do półfinałów i tyle samo razy zagrali w finale, odnosząc komplet czterech triumfów.
Jednak tamte lata chwały wydają się być już odległe. Od kiedy odszedł Cristiano, który w bieżącym sezonie pożegnał się z Ligą Mistrzów w tym samym czasie co Królewscy, Real Madryt nie potrafił przejść 1/8 finału. W ubiegłym sezonie ekipę Solariego za burtę rozgrywek wyrzucił rewelacyjny Ajax Ten Haga. W miniony piątek drużynę Zidane'a z kwitkiem odprawił Guardiola i jego City.
By przypomnieć sobie podobną sytuację, musimy cofnąć się pamięcią do pierwszej dekady tego stulecia, kiedy Los Blancos odpadali na etapie 1/8 finału przez sześć kolejnych lat. To ogromna plama w historii Królewskich w Champions League. Wszystko odmieniło przyjście José Mourinho. Portugalczyk przerwał fatalna serię i trzy razy z rzędu awansował z drużyną do półfinałów.
W 2014 roku, po zdobyciu La Décimy, Real Madryt rozpoczął zwycięski marsz, który tylko na chwilę przerwał Juventus z Moratą w składzie. Królewscy wygrywali Champions League w 2016, 2017 i 2018 roku z Zidane'em na ławce trenerskiej, jednak nawet powrót Francuza nie pomógł Los Blancos w tym sezonie. Królewscy ponieśli porażkę nie tylko na poziomie sportowym, którą chociaż w jakimś stopniu maskuje zdobycie La Ligi, ale też na poziomie ekonomicznym, ponieważ ewentualny triumf w Champions League to zastrzyk dla klubowej kasy na poziomie 100 milionów euro.
Komentarze (46)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się