Straciłeś tylko 30 goli w 42 meczach w tym sezonie, a w La Lidze 20 z 34 występach. W piątek w Manchesterze zatrzymasz wszystko?
Czuję, że jestem w dobrej formie i czuję się nastawiony pozytywnie z dwóch powodów: po pierwsze, bo mamy świetne przygotowanie fizyczne, co zaczęliśmy wypracowywać już w okresie izolacji; po drugie, bo widzę moich kolegów bardzo skupionych na walce o Ligę Mistrzów. Chciałbym przy tym zwrócić uwagę na jedno: ja sam nie zajmuję się zatrzymywaniem strzałów, robimy to wszyscy razem. Jeśli w tym sezonie straciłem niewiele goli, to dlatego, że wszyscy, drużyna jako zwarty blok, ciężko pracowaliśmy w defensywie.
Prawda jest taka, że faktycznie wszyscy bronicie i wszyscy atakujecie, bo na przykład gol na remis na Mestalli w ostatniej sekundzie padł po twojej akcji w polu karnym rywali.
Cóż, to jest anegdota, ale może być przykładem w tej sprawie. Zidane sprawił, że wszyscy myślimy na boisku o jednej globalnej misji. Wszyscy zależymy od wszystkich i wszyscy zależymy od każdego z kolegów. Wpojenie sobie tej misji jest kluczowe i dzięki temu, dzięki czemu wygraliśmy La Ligę, możemy spróbować zrobić coś wielkiego w Manchesterze.
Dobrze znasz to boisko z czasów gry dla Chelsea. Ciężko tam wygrać.
Mówimy o jednej z wielkich ekip Premier League. City od długiego czasu jest przyzwyczajone do wielkich bitew. Zawsze miałem tam trudne mecze, chociaż dobrze pamiętam, jak wygraliśmy tam 1:3.
Jak trzeba podejść do takiego starcia? Trzeba ruszyć na maksa do ataku od samego początku? Czy można powoli pracować nad zwycięstwem, gdy trzeba strzelić minimum 2 gole?
Każdy mecz to inna przygoda i nie można niczego przewidywać ani zakładać. Rozegrałem w karierze setki starć na wysokim poziomie i nie było nigdy dwóch takich samych spotkań. Poza tym kurs meczu zmieniają szczegóły. Co 5 minut, co 3 minuty czy nawet co minutę masz wiele szczegółów, które mogą stworzyć nową historię. Każda iskierka na murawie może doprowadzić do czegoś nowego. Wiemy, co musimy zrobić, czyli wygrać i strzelić przynajmniej dwa gole. To jest jedyne, co się liczy i jedyne, co jest pewne. Przy tym to szczegóły poprowadzą ten mecz.
W czym Real jest lepszy od City? Na czym opierasz wiarę w swoją ekipę?
Moja opinia jest taka, że zmierzą się dwie bardzo solidne drużyny, z jasnym podstawami i klarownie ułożonymi tematami. W takim starciu „ciało w ciało” wiele może się zdarzyć. Jesteśmy dwoma wielkimi drużynami.
Wygraliście wszystkie mecze w La Lidze po izolacji do momentu zdobycia tytułu. Czy City to dużo lepsza ekipa od Valencii, Vilarrealu, Athleticu czy Sociedadu?
City tutaj byłoby jedną z wielkich drużyn, tak uważam. Nie znam żadnego profesjonalisty z hiszpańskiego futbolu, który nie uznaje City za wielką ekipę i wielki klub.
Ty najlepiej wiesz, co dzieje się w środku. Hazard jest gotowy na ten wielki mecz?
Eden miał pecha z kontuzjami i mocno cierpiał. Nie mówię tego dlatego, że to Belg czy mój przyjaciel, ale to jest jeden z najbardziej wyjątkowych piłkarzy, jakich futbol widział w ostatnich dekadach. Eden to jeden z cracków światowej piłki.
Porozmawiajmy na poziomie bardziej osobistym. Czujesz się spełniony jako profesjonalista w Realu Madryt?
Sport to moje życie od wielu lat. Ciągle wiele przede mną, taką mam nadzieję i zawsze uważałem się za największego szczęściarza na świecie, bo mogę zarabiać na życie swoją pasją. Bycie w Realu Madryt to coś ogromnego, to wielki klub i czuję się szczęściarzem. Zawsze czułem się spełniony we wszystkich ekipach, w jakich grałem. Mam też maksymalny szacunek dla tych wszystkich, którzy okazali mi zaufanie.
Wyobrażałeś sobie taką karierę, gdy w wieku 16 lat debiutowałeś w belgijskiej ekstraklasie?
Niemożliwe. Możesz marzyć, a gdy jesteś młody, to masz gigantyczne marzenia. Jednak wyobrażenie sobie takiej kariery jest niemożliwe. Dobrze jest mieć marzenia, ale najważniejsze to zawsze twardo stać na ziemi.
Pracowałeś z wielkimi trenerami, zaczynając od Deniera czy Vercauterena, a kończąc na Mourinho, Hiddinku, Simeone czy Zidane'ie. Który był najbardziej inwazyjny w sposobie prowadzenia ekipy?
Od dawna bramkarze to kluczowa część struktury zespołu. Ja nie przeżyłem tego przejścia, ale mówią o tym bramkarscy weterani. Od dekad bramkarze liczą się w przygotowaniu technicznym, fizycznym i taktycznym jak reszta zawodników.
Nie są już tymi innymi zawodnikami.
To też ma znaczenie w tym, co mówiłem o zaangażowaniu wszystkich. Trenerzy od dawna uczestniczą w codzienności bramkarzy.
Co sądzisz o Guardioli? Zidane mówi, że jest najlepszy.
Negowanie wymiaru Guardioli w nowoczesnym futbolu nie ma sensu. Pokazał wyjątkową wrażliwość wobec piłki i miał odpowiednie środki, by móc realizować swój pomysł na grę. Wszyscy w świecie futbolu mamy o nim świetną ocenę i uznaję to za coś logicznego.
Karierę właśnie zakończył Iker Casillas i tłumnie żegnano go z wielkim uznaniem. Chciałbyś być także wspominany jako legenda futbolu?
Porównywanie mnie do Ikera wydaje mi się odważne i nie ma żadnego sezonu. Nie myślę teraz o tym, jak chcę być zapamiętany po zakończeniu kariery. Skupiam się na byciu użytecznym dla mojego klubu, mojego trenera i moich kolegów. Nie myślę o tym, co będzie później. Myślę o dzisiaj, o kolejnym meczu. Zawsze patrzę tylko na najbliższy trening i najbliższe spotkanie.
Komentarze (5)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się