Real Madryt i Villarreal doszli do pełnego porozumienia w kwestii wypożyczenia Takefusy Kubo na sezon 2020/21. Jak informuje AS, do domknięcia całej operacji brakuje już tylko oficjalnego komunikatu, który może się pojawić jeszcze dzisiaj lub jutro. Wszystko wskazuje zatem na to, że ekipa Żółtej Łodzi Podwodnej wyprzedziła takie kluby jak Granada, Celta Vigo czy Osasuna i wygrała batalię o 19-letniego Japończyka. Porozumienie z Villarrealem dotyczy wypożyczenia tylko na jeden rok bez opcji definitywnego transferu czy pierwokupu.
Kubo ma za sobą udany sezon w barwach Mallorki, która ostatecznie spadła do Segunda División. Opcja z Villarrealem to jednak możliwość spędzenia przez młodego japońskiego pomocnika kolejnego sezonu w La Lidze. Real Madryt z kolei zyskuje na czasie, aby zwolnić miejsce dla zawodnika spoza Unii Europejskiej. Wielce prawdopodobne, że w trakcie sezonu 2020/21 hiszpański paszport otrzyma Vinícius Júnior, co otworzy przed Kubo drzwi do definitywnego powrotu do stolicy Hiszpanii.
Villarreal weźmie na siebie pensję zawodnika i jednocześnie przeleje na konto Królewskich sumę od dwóch do trzech milionów euro – całe wypożyczenie wiązałoby się zatem z wydatkiem rzędu około pięciu milionów euro. Największym zwolennikiem wypożyczenia Kubo miał być nowy szkoleniowiec Żółtej Łodzi Podwodnej, Unai Emery. Sam pomocnik również stawiał przede wszystkim na pozostanie w Hiszpanii i przenosiny do klubu, który mógłby mu zagwarantować rozegranie około 40 meczów w sezonie. A należy pamiętać, że wypożyczenie do Villarrealu to również szansa na występy w Lidze Europy.
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się