Decyzja jest już podjęta i chociaż sam Zidane nie potwierdza tego publicznie, to na pewno stanie na czele pierwszej drużyny Realu Madryt w sezonie 2020/21, informuje MARCA. Prezes i trener odbyli rozmowę po zakończeniu La Ligi i pozostanie szkoleniowca jest pewne. Zdobycie 34. tytułu rozwiało różne wątpliwości czy zapytania, jakie istniały z obu stron i drugi projekt Francuza będzie trwać dalej. Po zakończeniu Ligi Mistrzów nie dojdzie do żadnej niespodziewanej konferencji i drugiego zaskakującego odejścia trenera.
„Zidane to błogosławieństwo z nieba dla Realu Madryt”, powiedział kolejny raz Florentino Pérez po zdobyciu mistrzostwa. Francuz ponad rok temu wrócił do klubu z jasnym celem odbudowania drużyny pod względem konkurencyjnym i potwierdzenia swojej pracy właśnie tytułem mistrzowskim. Nikt nie może podważyć zrealizowania celu na ten rok ani zakwestionować szkoleniowca. Jego metody czy decyzje podobają się bardziej lub mniej, ale z Zizou na ławce liczba sukcesów i tytułów tylko rośnie.
Francuzowi pozostają dwa lata kontraktu, ale ustalenia na papierze nigdy nie były podstawą porozumienia trenera z Florentino. Gdy tylko widział, że nie daje rady czy coś wymyka się jego kontroli, po prostu z tego rezygnował i otwarcie mówił o tym prezesowi. Jako piłkarz zrezygnował z roku kontraktu z Realem Madryt, a jako trener w 2018 roku uznał, że powinien opuścić zespół dla jego dobra.
Dzisiaj Francuz czuje się silny i szczęśliwy z wypełnienia głównego celu na ten sezon, jakim było rywalizowanie na poziomie w każdym tygodniu i potwierdzenie całej pracy tytułem mistrza Hiszpanii. Właśnie potknięcia i porażki w lidze, czyli tej codzienności, na jaką sam naciska, bolały go najbardziej w czasie pierwszego etapu. Zizou chciał nie tyle podnieść sam puchar, co przywrócić zespołowi stały poziom konkurencyjny trwający przez całe rozgrywki.
To wszystko z typowymi dla sezonu dołkami. Po porażce z Mallorcą i przed meczem o życie w Lidze Mistrzów w Stambule spekulowano nawet o jego zwolnieniu. W drugiej części sezonu nadeszły bolesne odpadnięcie z Pucharu Króla czy porażka z City, a następnie trudna dla wszystkich izolacja. W przypadku Królewskich była ona tym cięższa, że przyszła zaraz po porażce z Betisem, w której drużyna w dramatyczny sposób zmarnowała to, co wypracowała w wygranym Klasyku. Zespół odbudował się w tym okresie dzięki przywództwu właśnie trenera oraz Sergio Ramosa.
W tym sezonie zostaje jeszcze Liga Mistrzów, a co do dalszej przyszłości, Zizou wie, że musi stanąć do kolejnego wyzwania z tym, co ma dzisiaj. MARCA podkreśla, że trener jest szczęśliwy ze swojej kadry, chociaż widzi, że może dokonać zmian poprzez powroty wypożyczonych czy zmianę w rozkładzie minut. Te tematy także podjął w rozmowie z prezesem. Najważniejsza wiadomość dotyczy jednak pozostania samego Zidane'a.
Komentarze (36)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się