REKLAMA
REKLAMA

Guardiola: Real Madryt jest królem Ligi Mistrzów

W pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów Manchester City wygrał na wyjeździe z Realem Madryt 2:1. Mimo tej zaliczki Pep Guardiola ani myśli chociaż w najmniejszym stopniu zakładać, że jego zespół jest bliski awansu do ćwierćfinału rozgrywek.
REKLAMA
REKLAMA
Guardiola: Real Madryt jest królem Ligi Mistrzów
Fot. Getty Images

Pep Guardiola na konferencji prasowej przed ligowym meczem z Brighton został zapytany o wynik wczorajszego losowania Ligi Mistrzów. Przypomnijmy, że zwycięzca dwumeczu Manchester City – Real Madryt w ćwierćfinale europejskich rozgrywek zmierzy się z Juventusem lub Olympique'em Lyon. Kataloński szkoleniowiec w żadnym momencie jednak nie chciał rozmawiać na temat potencjalnego starcia w kolejnej rundzie rozgrywek mając jeszcze przed sobą rewanż z „królem Ligi Mistrzów”.

– Dlaczego rewanż mielibyśmy rozegrać w innym miejscu? [poza Manchesterem – przyp. red.] Pierwszy mecz rozegraliśmy w Madrycie, dlatego do starcia rewanżowego powinniśmy podejść we własnym domu. To zupełnie normalna sytuacja, nie ma tutaj mowy o żadnej przewadze. Tak to wygląda. W przypadku dwumeczów zawsze jeden mecz rozgrywasz na wyjeździe, a drugi u siebie.

REKLAMA
REKLAMA

– Potencjalny rywal w ćwierćfinale? My gramy z Realem Madryt. Jeśli już teraz będziemy myśleć o kolejnej rundzie, to król tych rozgrywek, Real Madryt, nas wyeliminuje. Mogę cię zaprosić na konferencję prasową po meczu z Realem Madryt i jeśli awansujemy, to wtedy o tym porozmawiamy. Ogólnie zakładam, że w tym klubie, w tej organizacji nie ma osoby, która znałaby Real Madryt lepiej ode mnie. Dobrze znam ich potencjał i historię w tych rozgrywkach. Musimy rozegrać ten mecz.

– Samo losowanie obejrzałem dwie czy trzy godziny później. Przed nami mecze z Brighton i Arsenalem. Teraz tylko to zaprząta mi głowę. Później mamy dwa kolejne mecze i potencjalny finał, aby jak najlepiej przygotować się na Real Madryt. Tylko o tym teraz myślę.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (58)

REKLAMA