– Nie zaskakuje mnie forma zawodników. Ciężko pracowaliśmy podczas przerwy w rozgrywkach. Zawodnicy byli odpowiedzialni w domach i dysponowali narzędziami, które im zaoferowaliśmy, żeby mogli wrócić w jeszcze lepszej formie niż przed przerwą.
– Europejskie puchary? Nie jesteśmy faworytami. Real Sociedad oceniam pozytywnie, Valencia znajduje się w drobnym kryzysie, a my znajdujemy się w tej walce i powinniśmy to wykorzystać do maksimum. Zostało jeszcze pięć meczów, dwa tygodnie pracy. Nie patrzymy na tabelę. Musimy naciskać i dobrze zakończyć rozgrywki. Każdy dzień jest finałem, a teraz czeka nas najtrudniejszy z nich przeciwko najlepszej drużynie w stawce. Są najlepsi nie tylko ze względu na kadrę, ale również przez organizację na boisku. Przed nami piękne wyzwanie, żeby spróbować ich pokonać, ponieważ oni teraz znajdują się w najlepszej formie. Jednak jestem optymistą.
– Brak publiczności? To wielka szkoda, naprawdę. Niedawno rozmawialiśmy, jaki byłby ten mecz z publicznością. Mielibyśmy piękne święto, wszyscy razem. Jednak nawet bez kibiców będziemy czuli, że wszyscy śledzą ten mecz.
– Zamknięty mecz? Mam nadzieję, ponieważ wtedy będziemy mieli większe szanse, żeby wyjść na prowadzenie. Jeśli zostawimy im miejsce do kontrataków… Oni tracą niewiele goli po kontratakach i są bardzo dobrze zorganizowani. Udowodnili, że są bardzo solidni.
– Po przerwie więcej jest wyrównanych meczów, ale prawda jest taka, że Real Madryt wygrał wszystko.
– Mamy niektórych zawodników z problemami i ich występ stoi pod znakiem zapytania. Wszystko zobaczycie na liście powołanych.
– Ibai? Jestem z niego bardzo zadowolony, chociaż stawiam na innych zawodników, którzy znajdują się w bardzo dobrej formie, na jego pozycji. To jest kwestia wyboru. Rozmawiałem z nim. On jest wspaniałym profesjonalistą, o czym możecie się przekonać w każdej chwili.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się