– To był finał. Na końcu zostają nam same takie finały i gdy dodatkowo grasz z dobrym Getafe, to wiesz, jaki czeka cię mecz. Wiedzieliśmy, że będzie ciężko do ostatniej minuty i tak było.
– Co jest gorsze: wizyta u dentysty czy starcie z Getafe? [śmiech] Na końcu wiemy, jak oni grają. Każdy ma swój sposób, a oni są na górze tabeli, bo to dla nich działa. Najważniejsze w spotkaniach z Getafe jest to, by nie wejść w ich grę w długie wybicia, w twarde faule i bieganie do sędziego. Oni próbują wyciągnąć cię z twojego meczu i trzeba zachować chłodną głowę, by móc szukać swojej gry i szukać bramki. To zrobiliśmy. To nie był nasz najlepszy mecz, popełnialiśmy sporo błędów w podaniach, ale liczą się 3 punkty.
– Jak Getafe wyciąga rywala z meczu? Oni grają bardzo intensywnie, stosując świetny pressing. Nie dają ci grać od bramki i robią to świetnie. Właśnie dlatego są w czołówce. Grają na swój sposób i zdobywają punkty. Mają dobry pressing i kończą wstrzelenia strzałami. To daje im punkty.
– Procent wygranej ligi? Nie lubię rozmawiać o procentach. Jeden trener z Belgii raz zabłysnął słowami o procentach, że wykonał 90% pracy i jest blisko, a na końcu mu się nie udało, więc ja się od tego powstrzymam. Na końcu musimy wygrywać kolejne mecze. Teraz jedziemy do Bilbao, gdzie zawsze gra się ciężko, a Athletic gra teraz o ogromną stawkę. Potem mamy trudne starcia z ekipami, które walczą o utrzymanie lub puchary. Zostaje nam wiele trudnych spotkań. Jasne, wolę mieć 4 punkty przewagi niż straty, ale nie możemy popadać w euforię i stracić koncentracji, bo zostaje ciągle 15 oczek do zdobycia.
– Teraz tylko Real może przegrać tę ligę? Oczywiście. To my wygrywamy i przegrywamy. Możemy trafić na rywala, który będzie tego dnia lepszy, ale zawsze musimy robić to, co robimy od pierwszego dnia po powrocie z izolacji. Wszyscy wrócili w dobrej formie fizycznej i wszyscy jesteśmy zaangażowani. Widzimy to na murawie i to jest piękne do oglądania. Pozostaje 5 meczów, by dać z siebie wszystko i zdobyć mistrzostwo.
– 17. czyste konto w lidze w tym sezonie? Na końcu wygrywasz mecze pracą w obronie i jeśli wszyscy razem dobrze pracujemy, jak dzisiaj czy z Espanyolem, to możesz wygrać także 1:0. To coś bardzo ważnego, a co do odczuć osobistych, nigdy w siebie nie zwątpiłem i zawsze wiedziałem, ile jestem wart. Nigdy nie możesz się poddawać i zawsze musisz dalej pracować. Takie nastawienie miała cała drużyna od początku sezonu i to przyniosło nam tyle czystych kont. Widzimy w takich meczach, że wygrana nawet 1:0 jest bardzo ważna.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się