– Wiedzieliśmy, że to będzie nietypowy turniej, a w starciu z Valencią mieliśmy świadomość, że zwycięstwo jest absolutnie niezbędne, dlatego byliśmy przygotowani na bardzo trudne spotkanie. Teraz zostały nam dwa mecze, żeby spróbować zająć pierwsze miejsce w grupie.
– Każdy zawodnik lubi być na szczycie i rywalizować, ale trudno jest grać na 100 procent, ponieważ mieliśmy zupełnie inne przygotowanie fizyczne i mentalne. Po porażce z Burgosem zwycięstwo z Valencią powinno dodać nam pewności siebie.
– Musieliśmy wykonać krok w przód i Facu to zrobił, a my za nim podążyliśmy. Jeśli byśmy przegrali, awans do półfinałów byłby bardzo skomplikowany. Jesteśmy świadomi, że w tych rozgrywkach każdy mecz jest finałem, ale być może porażka z Burgosem sprawiła, że teraz twardo stąpamy po ziemi.
– Wszystko jest skomplikowane. Powrót do gry po pandemii jest trudny. Gramy dla ludzi, dla kibiców, żeby mogli oglądać w akcji swoje drużyny i odłączyć się trochę od codzienności. W tym sensie jesteśmy uprzywilejowani, dlatego staramy się znaleźć siły nawet tam, gdzie ich nie ma.
– Przyjechaliśmy tutaj, żeby spróbować zdobyć tytuł, ale brak możliwości wyjścia z hotelu i spotykania się z rodziną sprawia, że jest bardzo trudno. Jednak jesteśmy tutaj dla kibiców.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się