W niedzielę będziesz musiał zatrzymać swojego rodaka, Karima Benzemę.
Tak, to wielki napastnik. Mam do niego ogromny szacunek, ponieważ swoją grą sprawia, że musisz dać z siebie jeszcze więcej, a same mecze stają się przez to trudniejsze.
Czy Benzema jest najniebezpieczniejszym zawodnikiem Realu Madryt?
Nie, nie można tak powiedzieć. W Realu Madryt są sami bardzo dobrzy piłkarze. Benzema jest świetny, ale reszta zespołu również. Trzeba uważać na wszystkich.
Jak często marzyłeś o grze w takim meczu, jak ten niedzielny?
Wiele razy. To chyba jasne. To piękne starcia, w których każdy chce wziąć udział. Jednak z drugiej strony do każdego meczu trzeba podchodzić w ten sam sposób. Zwłaszcza teraz – przy tak trudnej i naszpikowanej meczami końcówce sezonu. I my podchodzimy do tego wszystkiego właśnie w taki sposób – z każdym rywalem możesz wywalczyć punkty. To nie jest tak, że jeden mecz jest ważniejszy od drugiego.
Pokonanie Realu Madryt byłoby łatwiejsze z kibicami na trybunach? Obecne okoliczności działają na waszą niekorzyść?
Z kibicami czy bez kibiców – zawsze jest ciężko pokonać Real Madryt. Podchodzimy do nich z wielkim szacunkiem. Pokonaliśmy ich w Copa del Rey, ale starcie z nimi w La Lidze to zupełnie co innego. Z pucharowego pojedynku musimy pamiętać to, że przy ciężkiej pracy wszystko jest możliwe. Ponadto oni grają o dużą stawkę, jaką jest pozycja lidera. Nie możemy użalać się nad tym, że zagramy bez kibiców. Szkoda, że tak będzie, ale to dla ich zdrowia.
Myślisz, że Real Madryt podejdzie do tego meczu z chęcią na rewanż po odpadnięciu z Copa del Rey?
Nie wiem, z jakim nastawieniem podejdą. My myślimy tylko o naszych celach i wiemy, że awans do Ligi Mistrzów będzie możliwy tylko wtedy, gdy będziemy wygrywać swoje mecze. Ale na pewno będzie ciężko, bo to wielka drużyna.
Co możesz powiedzieć o przyszłości Martina Ødegaarda?
Przykro mi, ale to nie jest temat, na który mógłbym się wypowiadać. To są jego sprawy, a ja nic na ten temat nie wiem.
Ale wiele wskazuje na to, że zostanie z wami na jeszcze jeden rok. Ty optowałbyś za takim rozwiązaniem, prawda?
Tak, tak, oczywiście, że tak. Ale ja nie chcę się wypowiadać o nie swoich sprawach. Niech on się wypowie.
Komentarze (0)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się