Koszykarze Realu Madryt bardzo dobrze rozpoczęli rywalizację na turnieju finałowym Ligi Endesa w Walencji. Pokonali Gran Canarię po meczu, który składał się z kilku zupełnie odmiennych części. Na początku Królewscy dominowali, później oddali inicjatywę rywalom, by na koniec znów przejąć kontrolę nad spotkaniem. Czasu na radość ze zwycięstwa, odpoczynek i przygotowanie się do kolejnego pojedynku praktycznie nie ma. Już dzisiaj o 15:30 podopieczni Pabla Laso zagrają z San Pablo Burgos.
Burgos w pierwszej kolejce sprawił niespodziankę, pokonując faworyzowaną Saragossę. W sezonie zasadniczym ten zespół zajmował po 23 kolejkach dziesiąte miejsce (dla porównania Saragossa była trzecia). To pokazuje, że żadnego rywala nie można lekceważyć. Turniej dopiero się rozkręca i z każdym dniem będzie trudniej. Z jednej strony nie można sobie pozwolić na wpadkę, ale też trzeba oszczędzać siły kluczowych zawodników. Królewscy będą oczywiście zdecydowanymi faworytami starcia z San Pablo Burgos. Zwycięzca tego spotkania znajdzie się na bardzo dobrej pozycji w walce o awans do półfinałów.
Dla Blancos ten mecz jest o tyle ważny, że później nadejdą teoretycznie trudniejsze spotkania: z gospodarzami, czyli Valencią, Saragossą i Andorrą. Pablo Laso zwracał uwagę, że mając tak małą przerwę między pojedynkami, drużyna skupia się na sobie i dopracowywaniu własnej taktyki. Niewiele jest w tym analizowania rywala, szczególnie że materiałów do analizy jest mało. Burgos w pierwszej kolejce pozytywnie zaskoczył i to powinno być dla Realu Madryt przestrogą. Czas na wykonanie drugiego kroku.
Mecz rozpocznie się dzisiaj o godzinie 15:30. Transmisję na żywo prawdopodobnie będzie można zobaczyć na Sportklubie.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.