Równie dużą niespodzianką była jednak także zmiana sylwetki u Rodrygo. Brazylijczyk podążył odwrotną drogą do Edena i postanowił nieco „spuchnąć”, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. W trakcie izolacji młody atakujący intensywnie ćwiczył w domowej siłowni, dzięki czemu, jak donoszą dziennikarze Asa, przybrał 3 kilogramy masy mięśniowej.
Klub poprosił go o to podobnie jak swego czasu Viníciusa. Ma to na celu lepsze przystosowanie się do standardów europejskiej piłki. Ponadto Rodrygo musiał po prostu realizować plan pozwalający mu na odpowiednie przejście z ciała dziecka do postury dorosłego piłkarza. Zbliżoną metamorfozę przeszedł także niedawno Martin Ødegaard, który w ciągu dwóch lat musiał nabrać nieco ciała, by uodpornić się na ataki rywali.
By osiągnąć cel, były gracz Santosu korzystał z usług swojego zaufanego człowieka. Marcelo Duarte jest trenerem personalnym przyzwyczajonym do pracy z topowymi piłkarzami w Brazylii. Duarte doskonae zna ciało Rodrygo, ponieważ zajmuje się nim, odkąd ten skończył 13 lat. Prowadził go praktycznie przez całą karierę i robi to aż do dziś. Trener spędził czas izolacji w domu zawodnika, gdzie czuwał nad realizacją wymagającego planu zajęć siłowych. Brazylijczyk wrócił do Valdebebas po wycisku fizycznym z bardziej zarysowaną muskulaturą. Oprócz Hazarda i Bale'a jego stan budził najwięcej zainteresowania w sztabie szkoleniowym.
Rezultaty dało się zauważyć w niedzielnym meczu z Eibarem. Przed zawieszeniem rozgrywek Zidane oddelegował Rodrygo z powrotem do Castilli. Po powrocie atakujący z miejsca wskoczył jednak do wyjściowej jedenastki, zostawiając za sobą Bale'a, Asensio czy Brahima. Wyraźniej wyrzeźbiona górna część ciała od razu rzucała się w oczy. To kolejny etap rozwoju piłkarza po transferze do Europy.
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się