Na Estadio Alfredo Di Stéfano dobiegają końca przygotowania do wznowienia ligowych rozgrywek. Królewscy już w najbliższą niedzielę mają zagrać tam z Eibarem. Największą i ostatnią do pokonania przeszkodą był VAR. Pod koniec wczorajszego dnia fachowcy z Komitetu Arbitrów i odpowiedzialni za Hawk-Eye zakończyli instalację obu systemów, a także przeprowadzili odpowiednie testy wymagane przez Międzynarodową Radę Piłkarską.
Clos Gómez, dyrektor projektu VAR w Hiszpanii, podchodził z optymizmem do całej sytuacji już w poniedziałek, zauważając, że na Di Stéfano nie będzie większych problemów i obiekt pomyślnie wypełni wszelkie normy. I tak też się stało. Wczoraj fachowcy wyrazili zgodę na to, aby mecze Realu Madryt mogły odbywać się z udziałem systemu VAR na stadionie w Valdebebas.
Największą obawę wzbudzała komunikacja z Valdebebas i Las Rozas, która odbywać ma się za pośrednictwem sieci światłowodowej, co czasami już zawiodło na niektórych stadionach i doprowadziło do utraty komunikacji z salą VOR. Na początku sezonu taka sytuacja przytrafiła się choćby na Butarque, gdy łączność została zerwana i trzeba było komunikować się za pomocą telefonu.
Di Stéfano pomyślnie przeszło wszystkie testy i będzie można rozegrać tam sześć domowych spotkań. Wszystkie zebrane wczoraj informacje zostaną teraz przesłane do Międzynarodowej Rady Piłkarskiej, która oficjalnie zatwierdzi VAR na stadionie. Jest to zwykła procedura, w której nie powinny wystąpić żadne komplikacje.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się