UEFA jeszcze nie podjęła ani nie poinformowała oficjalnie o szczegółach dotyczących dogrania Ligi Mistrzów i Ligi Europy w tym sezonie. Na razie wiadomo jedynie tyle, że priorytetem pozostaje dogranie lig krajowych, a następnie, już w sierpniu, wznowione zostaną rozgrywki europejskie.
17 czerwca ma odbyć się spotkanie, po którym wszystko ma być jasne. Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że turniej z udziałem ćwierćfinalistów odbędzie się we Frankfurcie, jednak do rywalizacji z Niemiecką Federacją Piłkarską wkroczyły także Portugalia (Lizbona) i Rosja (Moskwa). Ta ostatnia kandydatura została szybko wykluczona z powodu dużej liczby przypadków zakażenia koronawirusem.
Ostatecznie w grze pozostają dwa miasta. Wydaje się, że format jest już przesądzony. W ćwierćfinałach i półfinałach nie będzie dwumeczów, lecz jedno spotkanie na neutralnym terenie, a cały turniej będzie przypominać duże imprezy, podczas których rywalizują reprezentacje. Faworytem jest Lizbona. Jak podaje BILD, przewagą Portugalczyków jest to, że żaden klub z tego kraju nie gra już w Lidze Mistrzów, dlatego nie byłoby mowy o atucie własnego boiska. Do tego Lizbona jest przygotowana pod kątem liczby stadionów.
Ważne dla Uefy jest też to, że Portugalia może zagwarantować odpowiednie zwolnienia z opodatkowania, a liczba przypadków zakażonych koronawirusem ma być łatwiejsza do opanowania. To wszystko powoduje, że 10 dni przed ogłoszeniem ostatecznej decyzji faworytem organizacji siedmiu ostatnich meczów Champions League 2019/20 jest Lizbona, do której finał tych rozgrywek wróciłby po sześciu latach.
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.