Kiedy Real Madryt dzwoni do drzwi, niewielu zawodników nie decyduje się na ich otwarcie. Jednym z nich był Bert Konterman. Obrońca błyszczał na holenderskich boiskach w latach 90. W podcaście Talking Fitbaw przyznał, że w 1999 roku Królewscy chcieli go sprowadzić do siebie. Bert bronił wówczas barw Feyenoordu. „Real Madryt zaproponował za mnie 20 milionów dolarów. Beenhakker był moim trenerem i w Madrycie pracował przez trzy lata. Podszedł do mnie i powiedział: «Real Madryt cię chce». Odpowiedziałem: «Nie, żartujesz sobie, nie wierzę ci». Jednak on kontynuował: «Chcę, żebyś został w Feyenoordzie, ale wyobrażam sobie, że będziesz chciał odejść do Realu Madryt, ponieważ to jest fantastyczny klub»”.
Beenhakker się pomylił w swojej prognozie. Konterman przekreślił możliwość transferu z nietypowego powodu – języka. Hiszpański stanowił psychologiczną barierę dla zawodnika, który nie podjął ryzyka, by wykonać największy krok w karierze. „Zawsze myślałem, że moja kolejna drużyna będzie z Niemiec albo Wielkiej Brytanii, ponieważ bardzo dobrze mówiłem po niemiecku i całkiem nieźle po angielsku. Jednak Hiszpanii nieco się obawiałem, denerwowałem się trochę możliwością przenosin do tak wielkiego klubu jak Real Madryt. Stresowałem się nauką hiszpańskiego. Myślę, że jako człowiek w tamtym momencie nie byłem gotowy, żeby przenieść się do Realu Madryt. To było coś głupiego z mojej strony, ponieważ zainteresowane było naprawdę poważne”, opowiadał Konterman.
Bert został ostatecznie w Feyenoordzie na kolejny sezon i w 2000 roku przeniósł się do Glasgow Rangers. W Szkocji spędził trzy sezony, spisując się bardzo dobrze. Zapisał się w pamięci kibiców pięknym golem w starciu z Celtikiem. Zakończył karierę w 2004 roku w barwach Vitesse.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się