– 22. rocznica La Séptimy? Ten dzień to dla mnie niczym drugie urodziny. To niewiarygodne, minęły już 22 lata! Wszystkie Puchary Europy są ważne, ale ten jest szczególny, od zdobycia La Sexty minęło bardzo dużo czasu.
– Bramka w finale? To najważniejszy gol, który strzeliłem w mojej karierze. Mam niesamowite odczucia do tego wspomnienia. Jako dzieci wszyscy marzyliśmy o meczu, który przeżyłem w Amsterdamie. Gdyby to się nie wydarzyło, to moja kariera nie byłaby taka sama.
– To pierwsza rocznica bez Lorenzo Sanza i chcemy oddać mu hołd. Fernando Sanz [syn Lorenzo – dop. red.] był moim bratem, a teraz jest też moim sąsiadem. Na obiedzie przed tamtym spotkaniem powiedział mi, że strzelę tego gola i dlatego mu go dedykowałem.
– Nie jestem „Człowiekiem La Séptimy”, tylko cała drużyna. Ludzie mają wrażenie, że byłem w klubie wiele lat, a to były tylko trzy sezony. Jednak były one szczególne i jestem dumny, że mogę powiedzieć, iż jestem legendą Realu Madryt.
– Konflikt w Jugosławii? W trakcie kariery zdobywałem bramki, kiedy ludzie w moim kraju cierpieli. Oni kochali futbol i chcę myśleć, że to im pomagało. Gole dedykowałem im.
– Koronafutbol? W piłce będą czasy przed i po koronawirusie. Do tej pory kwoty transferowe były tak wysokie, że zaskakiwały nawet nas, będących w środku negocjacji.
– Hazard? Doznał kontuzji, które uniemożliwiły mu dać to, co musiał dać. On z pewnością zdaje sobie z tego sprawę. Ale to wielki piłkarz, kiedy jest w formie, to robi różnicę. Z pewnością da madridismo wiele radości.
– Jović? To młody zawodnik i potrzebuje adaptacji. Mówimy o piłkarzu, który potrzebuje więcej szans i musi zrozumieć gdzie jest i dlaczego. Chciałbym widzieć go w tej drużynie dłużej i z większym wkładem.
– Obecna kadra? Dla Realu Madryt idealna jest mieszanka doświadczenia z młodością. Myślenie o przyszłości jest dobre, ale myślenie tylko o młodych zawodnikach jest błędem, trzeba mieć Ramosa i Modricia, którzy prowadziliby młodych.
– Trzeba myśleć o przyszłości, ale kibic musi pamiętać, co osiągnęła poprzednia generacja. Trzeba zachować cierpliwość i nie można porównywać Sergio Ramosa z nowym stoperem, który dopiero przyszedł. Tak samo z Luką Modriciem.
– Drugie miejsce w plebiscycie Złotej Piłki? Ciągnie się za mną ta Złota Piłka, którą wygrał Ronaldo Nazário... To był pierwszy rok, w którym mogli brać udział zawodnicy z Ameryki Południowej. Ale to crack, fenomen i zasługuje na wszystko.
Komentarze (1)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się