Pau Albertí był trenerem od przygotowania fizycznego w Realu Madryt w sezonie 2005/06, gdy zespół prowadził López Caro. Tamten rok był na Santiago Bernabéu wzburzony – w lutym do dymisji podał się Florentino Pérez, następnie klub opuścił również jego następca, Fernando Martín, a ostatecznie do czasu wyborów władzę sprawował prezes tymczasowy, Luis Montejano. Pod względem sportowym Królewscy zakończyli sezon na drugim miejscu w La Lidze ze stratą 12 punktów do Barcelony. Teraz w wywiadzie dla SER Deportivo Baleares Pau Albertí wspominał tamte czasy.
– Piłkarzem, który najbardziej mi zaimponował pod względem fizycznym, był Sergio Ramos. Ogólnie na samym początku wszyscy błędnie zakładaliśmy, że zawodnicy Realu Madryt nie lubią trenować. Okazało się to nieprawdą. Ci, którzy nie są najlepsi, po prostu odpadają. Jeśli grasz w Realu Madryt, to znaczy, że dbasz o siebie pod każdym względem. Niektórzy zawsze chcieli więcej i zostawali dłużej po treningu. Jednym z nich był Beckham. Jego poziom profesjonalizmu był niesamowity.
– W swojej karierze miałem również okazję pracować w takich klubach jak Celta, Racing czy Mallorca. Fakty są jednak takie, że nic nie równa się treningom w Realu Madryt. Tutaj chodzi o sam styl gry, nie nastawiasz się tylko na to, że musisz uniknąć spadku. Trzeba umieć się zaadaptować do otoczenia, w którym się znajdujesz.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się