– Ten finał pokazuje, co znaczy Real Madryt: walka i niepoddawanie się w dążeniu do remontady. Nie spuściliśmy głów, a w akcji z moim golem miałem szczęście nawinąć dwa razy obrońcę i zdobyć bramkę wyrównującą. Później był ten świetny strzał Sereny zza pola karnego, który wylądował pod samą poprzeczką.
– Z powodu ogromnej liczby ludzi, którzy weszli, by nam pogratulować i nas uściskać, mecz musiał zostać na chwilę przerwany. Później do końca trochę cierpieliśmy, ponieważ Partizan był świetną drużyną, jednak dzięki poświęceniu, walce i wierze udało się to osiągnąć.
– Generacja Yé-yé? Byliśmy drużyną stąd, dlatego było to dla nas tak ważne i przeżywaliśmy to z niezwykłymi emocjami. Jestem niezwykle dumny, że udało nam się wygrać. Byli koledzy, którzy przeżywali to pięć razy, a wygranie Pucharu Europy to marzenie. Niemal połowa zawodników pochodziła z cantery i poza Gento wszyscy byliśmy bardzo młodzi.
– Moim najszczęśliwszym momentem jest cała moja kariera w Realu Madryt. Zawsze byłem traktowany w sposób szczególny i jestem bardzo dumny z tego, że dawałem z siebie wszystko. Zawsze miałem dobrych kolegów i trenerów, którzy pokazali mi, czego potrzeba, by osiągać sukcesy. DNA Realu Madryt to zwycięstwo, bycie pokornym i walka do końca o wygraną.
Komentarze (4)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się