Prezydent Realu Madryt Florentino Pérez, prosto ze Stanów Zjednoczonych udał się dzisiaj do Villarreal, by przed meczem odwiedzić w hotelu piłkarzy, a następnie od razu poleciał do Walencji, gdzie od 2 tygodni przebywa Alfredo Di Stéfano. Wraz z Perezem na półgodzinnym spotkaniu był obecny inny członek władz Nicolás Martín-Sanz.
3 stycznia Di Stéfano został przeniesiony z Centrum Reanimacji do osobnego pokoju na parterze szpitala „De la Fe” w Walencji i zezwolono już na sporadyczne odwiedziny. Z możliwości tej skorzystali wczoraj Butragueńo, Guti i López Caro. Pérez opowiedział najnowsze wiadomość z klubu, wspólnie omawiali wygrany mecz z Athletic Bilbao i dyskutowali o dzisiejszym spotkaniu. Prezydent obiecał swoją pomoc w każdej chwili. Okazuje się jednak, ze być może już za parę dni Di Stéfano opuści w końcu szpital, gdyż jego stan zdrowia ciągle ulega poprawie.
Pérez, będąc kilka dni temu na wizycie w szpitalu, odwiedził tam również dziewczynę - kibica Realu, która poprosiła go o klubową koszulkę z autografami piłkarzy. Dziś prezydent z prośby się wywiązał, uszczęśliwiając Aranchę koszulką Zidane’a z podpisami pozostałych graczy. Był to wspaniały upominek w ramach Święta Trzech Króli, kiedy to hiszpańskie dzieci tradycyjnie dostają świąteczne prezenty.
Pérez znów u Di Stéfano
Prezydent wykorzystał mecz z Villarreal i pojechał do Walencji
REKLAMA
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się