Środek pola Królewskich jest w stanie przyjąć wiele wariacji, a nawet być może ma jeszcze margines poprawy (Camavinga występujący głównie jako pivot cieszy się na ten moment większą aprobatą niż grający nieco wyżej Pogba). Obecny stan rzeczy nie zagraża jednak w żaden sposób statusowi Brazylijczyka.
Casemiro to pewniak w formacji, w której część zawodników cały czas jest na etapie definiowania swojej roli w zespole czy nawet rozważania kwestii przyszłości w drużynie. James wydaje się już znajdować jedną nogą poza klubem, Modrić ma 34 lata i jego moment w światowej elicie powoli dobiega końca. Do Kroosa docierają zalotne pieśni Pepa Guardioli, Isco stale lawiruje między byciem ważnym ogniwem i zmiennikiem. Fede Valverde po świetnym sezonie czeka zaś czas potwierdzenia swojego potencjału w elitarnym futbolu.
Tak oto Casemiro zostaje jedynym prawdziwym filarem i graczem absolutnie nie do ruszenia po wznowieniu ligowych zmagań. W 2015 roku Zidane powiedział pomocnikowi, że gdy zacznie wreszcie grać, to już nie przestanie. Wydaje się, że nic się w tej kwestii nie zmieni ani w bliskiej, ani dalekiej perspektywie. Do kryzysu spowodowanego pandemią 28-latek był najczęściej grającym piłkarzem w kadrze (3120 minut), wyprzedzając między innymi Karima Benzemą, Sergio Ramosa czy Thibaut Courtois.
Zidane nie skorzystał z usług Casemiro zaledwie w trzech okazjach, z czego przy jednej był zawieszony. Brazylijczyk w obecnej chwili wykazuje się idealnym stanem fizycznym i świadomością taktyczną dla zawodnika występującym na tej pozycji. Casemiro to dziś pewniak i punkt odniesienia.
Komentarze (9)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się