– Powrót do treningów? Cóż, przed tygodniem dotarła do nas informacja o potencjalnej dacie powrotu do pracy i miał to być 4 maja. Teraz są kolejne spotkania w tej sprawie. Moim zdaniem, jeśli mielibyśmy grać Ligę Mistrzów w sierpniu, byłoby to bardzo skomplikowane.
– Strach? Wszystko przez to, że mamy dzieci i rodziny. Boję się, ale na końcu przebywam tylko z narzeczoną. Nie będę na końcu miał kontaktu z wieloma osobami, a o zarażenie będzie bardzo trudno. Jeśli wrócimy do gry, czy w ogóle do treningów, pewnie będzie pojawiało się jakieś napięcie związane ze strachem. Każde gorsze samopoczucie będzie wywoływać ogromne wątpliwości. Oby wynaleziono szybko szczepionkę.
– Publiczność w futbolu bardzo pomaga. Rewanż z Realem Madryt chcielibyśmy zagrać przy pełnych trybunach, z udziałem publiczności. Hymn Ligi Mistrzów i cała ta atmosfera to coś niesamowitego. Mamy dobry wynik z pierwszego meczu, ale nie będzie to jednak takie łatwe. To Real, to jest jasne i wiemy, że to ciągle nie koniec. W piłce zawsze się coś dzieje. Na końcu trzeba znowu się skupić i wejść w rozgrywki, a jeśli będziemy mogli zagrać, to obyśmy mieli szansę na zrobienie czegoś wielkiego. Kwestią do rozwiązania jest jednak to, czy w ogóle będzie można grać.
– Przyszłość? Zobaczymy, co przyniesie. Zostaje mi półtora roku kontraktu.
Komentarze (12)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się