27 lat temu w Lille urodził sie Raphaël Varane. Gdy w wieku 18 lat przechodził do Realu Madryt, można było przedstawić go bardzo krótko: niezbyt znany stoper, którego pozyskanie rekomenduje sam Zinédine Zidane. Wówczas nawet polecenie wielkiego Mistrza nie wszystkich przekonywało. Nie wszystkich przekonywała też cena – 10 milionów euro. Dziś kwota ta jest śmieszna. Florentino Pérez i José Mourinho trafili w dziesiątkę.
Niemal cała kariera Francuza wygląda książkowo. Pomijając dość duże problemy z kolanem, z którymi na szczęście Raphaël już sobie poradził, trudno zarzucić mu sinusoidalną formę, problemy z przygotowaniem fizycznym czy nieprzykładanie się do swojej pracy. Wejście do drużyny miał idealne – od czas „raz na jakiś czas” do wygryzienia Pepe z pierwszego składu. Wreszcie mógł też pracować ze swoim idolem, stał się absolutnie podstawowym wyborem i w klubie, i w reprezentacji.
I w barwach Realu Madryt, i w kadrze Francji sięgnął gwiazd. Z Królewskimi wygrał wszystko – dwa mistrzostwa Hiszpanii, Puchar Króla, trzy Superpuchary Hiszpanii, cztery Ligi Mistrzów, trzy Superpuchary Europy i cztery klubowe mistrzostwa świata. W barwach Trójkolorowych sięgnął po najważniejsze trofeum w całym reprezentacyjnym futbolu, czyli mistrzostwo świata.
Można dyskutować, czy Varane już jest legendą Realu Madryt. Każdy będzie miał swoje przekonania i trudno będzie przekonać drugą stronę. Ale czy trzeba oceniać to już teraz? To dopiero 27. urodziny… Sergio Ramos w 2014 roku w Lizbonie miał 28 lat. I do dziś pisze piękną kartę na Santiago Bernabéu. I nikt nie ma wątpliwości, że legendą jest. Dlaczego z Raphaëlem nie miałoby być podobnie?
Joyeux Anniversaire, Raphaël!
Wszystkiego najlepszego, Raphaël!
Komentarze (16)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj sięSocio RealMadryt.pl
Zanim odpowiesz, sprawdź wcześniejsze komentarze
Jako Socio możesz przeglądać publiczną historię komentarzy użytkowników i lepiej wiedzieć, z kim oraz o czym dyskutujesz.