REKLAMA
REKLAMA

Wrócił, ale... jakby w ogóle go nie było

Wykorzystując przymusową przerwę w rozgrywkach, dziennik MARCA podsumowuje dotychczasowe poczynania piłkarzy Realu Madryt w bieżącym sezonie. Dziś przyszedł czas na ocenę gry Jamesa Rodrígueza.
REKLAMA
REKLAMA
Wrócił, ale... jakby w ogóle go nie było
Fot. Getty Images

Przyszłość Jamesa Rodrígueza w Realu Madryt nie zapowiadała się najlepiej już od samego jego powrotu z Bayernu Monachium. Zidane go nie chciał, jednak brak porozumienia w sprawie odejścia Kolumbijczyka sprawił, że ten dołączył do zespołu w okresie przygotowawczym. Po tym, jak przez całe lato usiłowano oddać Jamesa, ten ostatecznie pozostał w drużynie, jednak jego wkład był zerowy. Tak naprawdę... jakby w ogóle nie wrócił. 

Zizou nie zapatrywał się dobrze na powrót Jamesa, jednak klub dostrzegał w tym drugą szansę na odzyskanie Kolumbijczyka w wersji galáctico. Na początku sezonu były nawet ku temu przesłanki, ponieważ James zaczął u Zidane'a z czystą kartą. Szkoleniowiec dał zawodnikowi szansę, a ten odwdzięczył się kilkoma dobrymi akcjami, które pozwalały myśleć, że jest szansa na powrót Jamesa z jego pierwszego sezonu w koszulce Los Blancos, w którym zanotował liczby na miarę prawdziwego cracka – 17 goli i 18 asyst. Później było już tylko gorzej i cierpliwość Zidane'a się wyczerpała. 

REKLAMA
REKLAMA

Brak feelingu z Zizou i, przede wszystkim, kontuzje, które nie przestawały opuszczać Jamesa przez cały sezon, sprawiły, że wkład 28-latka w grę zespołu był niemal niezauważalny. Wystarczy powiedzieć, że sezon dla Jamesa skończył się w październiku. Kolumbijczyk wybiegł w pierwszej jedenastce podczas feralnego meczu na Majorce i... to na tyle. Od tamtej pory nie zagrał w Lidze ani razu, zebrał ogony w Lidze Mistrzów i Superpucharze Hiszpanii oraz zagrał w Copa del Rey. Czyli niewiele. 

Efektu Jamesa w Realu Madryt nie było i można odnieść wrażenie, że Kolumbijczyk zaprzepaścił drugą szansę, by odnieść na Bernabéu sukces. Niby wrócił, ale tak, jakby go wcale nie było.   

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (22)

REKLAMA