Hiszpania zajmuje drugie miejsce pod względem liczby osób zarażonych koronawirusem. Jak zareagowałeś na to, że liczba zmarłych nie przestaje rosnąć?
Sytuacja była pełna strachu i niepewności odnośnie do tego, że nie wiedzieliśmy, co się stanie z naszą ligą. Jednak kiedy liczba zakażonych rosła, wszystkie rozgrywki zostały zawieszone. My byliśmy w bezpośrednim zagrożeniu, ponieważ dwóch moich kolegów zostało zarażonych koronawirusem. Z tego powodu cała drużyna trafiła pod kwarantannę. To był moment strachu i stresu, ponieważ nie wiedzieliśmy, co się stanie kolejnego dnia.
Co robisz, poza treningami w domu, żeby utrzymać formę fizyczną?
To praktycznie trening dla treningu, ponieważ nie wiemy, kiedy rozgrywki wrócą. Nie wychodzę z domu i zabijam czas oglądaniem telewizji, graniem na PlayStation i rozmowami z moimi przyjaciółmi.
Jak Real Madryt sobie radzi z tą sytuacją?
Klub przeżywa kryzys ekonomiczny, ponieważ nie ma meczów, nie sprzedaje się biletów i nie ma przychodów, dlatego musieli obniżyć naszą pensję o 20 procent.
Czy rozmawiałeś już o przedłużeniu umowy?
Na razie nic się nie zmieniło, wszystko pozostaje bez zmian, nie licząc tej obniżki o 20 procent, która wynika z kryzysu.
Jakie są twoje plany na przyszłość?
Przyszłość jest taka sama, zawsze czekam na okazję do powrotu do NBA, mimo że mam pięcioletnią umowę z Realem Madryt. Tutaj staram się dawać z siebie wszystko, ponieważ trzeba mieć ambicję, żeby pisać historię i pozostawić swój ślad w każdym miejscu, w którym się jest. Zawodnik musi być na najwyższym poziomie w każdym sezonie, by móc osiągać cele. Opcja z NBA zawsze jest otwarta, co roku pojawiają się oferty, ale koncentruję się na pomaganiu Realowi Madryt.
Komentarze (2)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się