1 maja minie rok od dnia, w którym Iker Casillas doznał zawału serca w trakcie treningu FC Porto. Od tamtego incydentu były golkiper Królewskich skupił się tylko i wyłącznie na pełnej rehabilitacji i dojściu do zdrowia – nie chciał stawiać sobie żadnych terminów odnośnie powrotu na boisku czy ewentualnego zakończenia kariery. Teraz jako gość programu FC Oporto em casa wrócił do wydarzeń sprzed roku i wypowiedział się również na temat swojej przyszłości.
– Pewne rzeczy się zmieniły. Zwłaszcza w mojej głowie. Zacząłem bardziej doceniać pewne momenty. Czasami my, piłkarze, nie doceniamy tego, co mamy i nie zastanawiamy się nad tym, że możemy uszczęśliwić wielu ludzi. To się trochę u mnie zmieniło.
– Co do mojego ewentualnego powrotu, trzeba być realistą. Najważniejsze jest moje zdrowie. Po zawale przez prawie miesiąc byłem przygnębiony, bałem się chodzić, spać, wykonywać jakiekolwiek ćwiczenia fizyczyne. To było niemożliwe. Teraz już jest inaczej, czuję się lepiej. Ale mam też wiele lekarstw, które sprawiają, że mój stan zdrowia jest lepszy. Myślę, że tylko lekarze mogą powiedzieć, co będę mógł zrobić, a czego nie.
Komentarze (3)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się