Lucas Vázquez nie ma za sobą najlepszego sezonu w Realu Madryt. Hiszpan stał się jednym z zaufanych ludzi Zidane'a i zawsze odgrywał ważną rolę, choć nigdy nie był wielką gwiazdą. Kiedy trener go potrzebował, ten zawsze odpowiadał i niejednokrotnie okazywał się kluczowy.
W bieżącym sezonie Lucasowi ciężej było o regularną grę i stanie się jednym z zawodników, którzy zagrażaliby pozycji graczom pierwszego składu. Z pewnością spora w tym wina kontuzji, która wybiła go z rytmu. W listopadzie, podczas treningu na siłowni, Lucasowi spadł na nogę ciężarek, powodując złamanie paliczka pierwszego palca lewej stopy i półtoramiesięczną przerwę. Wcześniej 28-latek doznał niegroźnej kontuzji mięśniowej. W pierwszych sześciu spotkaniach ligowych Hiszpan trzykrotnie wybiegał w pierwszym składzie i zdobył jedną bramkę.
Po wyleczeniu kontuzji Zidane pokazał jasno, że będzie liczył na Lucasa. Zagrał pełne 90 minut w pierwszym meczu po powrocie z Sevillą i nie załapał się do kadry tylko na domowe starcie z Celtą Vigo. Real Madryt tracił moc, jednak Lucas Vázquez tym razem nie okazał się zmiennikiem, który potrafił zmieniać oblicza spotkań. Później Zizou postawił na niego tylko raz w pierwszym składzie, w ostatnim meczu z Betisemm.
„Efekt Lucasa”, który tyle razy przyniósł Zidane'owi szczęście, nie zadziałał. Tak jak większość Planu B.
Komentarze (10)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się