Courtois ma niepodważalną pozycję, to akurat jasne. Z dwójki Areola-Łunin na Bernabéu pozostać będzie mógł jednak tylko jeden. Na korzyść Ukraińca działa przede wszystkim przychylność działaczy. Były golkiper Zorii Ługańsk został ściągnięty z myślą o przyszłości, a stempel na transferze stawiał Juni Calafat. Kiedy Królewscy płacili za Łunina 8,5 miliona, o zawodniku nie słyszał jeszcze nikt lub prawie nikt.
Andrij, odkąd wreszcie zaczął grać, pochwalić się może też obiecującymi statystykami. 21-latek piłkę z siatki wyciąga średnio co 92 minuty. U Areoli jest to nieco ponad 96 minut. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że u Łunina składa się na to 75% skutecznych interwencji, a u obecnego drugiego bramkarza 55%. Przy porównywalnym czasie gry (1020 minut Łunin i 1034 Areola) Ukrainiec zaliczył prawie dwa razy więcej parad (30 do 16), w tym zalicza się jeden rzut karny (nie licząc dwóch zatrzymanych strzałów w serii jedenastek z Marbellą w pucharze). Areola uderzenia z wapna nie zatrzymał przy żadnej z dwóch okazji.
Alphonse chciałby pozostać w Realu, a włodarze doceniają jego szybką zdolność adaptacji do nowej roli i otoczenia. To bramkarz z doświadczeniem w elicie, który dodatkowo wnosi dobrą energię do szatni. Łunin jednak nie składa broni i chce walczyć o swoje. W klubie będą musieli zdecydować, czy zawodnik z 18 występami od lata 2018 roku faktycznie jest w stanie już teraz podołać podobnemu wyzwaniu.
Komentarze (20)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się