Zinédine Zidane stawia na francuski futbol, co w kolejnych miesiącach może być jeszcze bardziej widoczne. Gdy szkoleniowiec przejmował pierwszą drużynę Królewskich w 2016 roku, to w składzie miał tylko dwóch swoich rodaków – Karima Benzemę i Raphaëla Varane'a. W tym momencie oprócz tej dwójki może liczyć również na Ferlanda Mendy'ego i Alphonse'a Areolę. Z kolei w kontekście zbliżającego się letniego okienka transferowego coraz głośniej mówi się o sprowadzeniu Eduardo Camavingi, który urodził się w Angoli, ale dorastał we Francji i ma francuski paszport. Ponadto nie można zapominać również o Paulu Pogbie, Rayanie Cherkim i Dayocie Upamecano, których nazwiska są obecne w biurach na Santiago Bernabéu.
Real Madryt w całej swojej historii miał w sumie 19 francuskich piłkarzy. Pierwszymi Francuzami grającymi w stolicy Hiszpanii byli bracia Juan Petit i René Petit. Następnie po 24-letniej przerwie bez jakiegokolwiek francuskiego akcentu w składzie w 1950 roku do Realu Madryt przeniósł się Louis Hon. Na przestrzeni kolejnych dekad białą koszulkę Królewskich przywdziewali również Raymond Kopa, Christian Karembeu, Nicolas Anelka, Claude Makélélé czy Zinédine Zidane. W 2009 roku klub sprowadził Karima Benzemę, do którego w kolejnych latach dołączali Raphaël Varane czy synowie Zidane'a – Enzo i Luca. Swoją szansę otrzymał również urodzony w Marsylii Theo Hernández.
Niewykluczone, że w sezonie 2020/21 będziemy mieli okazję obejrzeć najbardziej francuski Real Madryt w historii. W tym momencie rekord to czterech francuskich graczy w ciągu jednego sezonu. Na kolejne rozgrywki w klubie na pewno zostaną Benzema, Varane i Mendy, a coraz większe szanse na transfer ma Camavinga. Transfer Pogby wydaje się raczej niemożliwy, ale z drugiej strony klub bacznie obserwuje poczynania Cherkiego i Upamecano. Ponadto z wypożyczenia do Racingu Santander może wrócić Luca Zidane.
Komentarze (17)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się