REKLAMA
REKLAMA

„Mimo choroby nie tracił życiowych sił”

Rubén, jeden z synów zmarłego w czwartek Goyo Benito, był gościem audycji El Transistor na antenie Onda Cero. Poniżej prezentujemy wspominkowe wypowiedzi potomka legendarnego defensora Królewskich.
REKLAMA
REKLAMA
„Mimo choroby nie tracił życiowych sił”
Fot. Getty Images

– Mój ojciec cierpiał na Alzheimera. Choroba miała niezwykle wyniszczający przebieg. Z początku objawy były bardzo wyraźne, potem nieco zelżały. Nie pamiętał o wielu rzeczach, ale i tak cały dzień śpiewał. Myślę, że chorzy nie zdają sobie sprawy z tego, że tracą pamięć. Ojciec nie zapomniał jednak, że był Don Goyo Benito, piłkarzem Realu Madryt i reprezentacji Hiszpanii. Ostatni raz widziałem go na tydzień przed wybuchem pandemii.

– To była ciężka noc, ponieważ nie mogliśmy być z ojcem w jego ostatnich chwilach. Całą rodziną chcielibyśmy podziękować za wyrazy wsparcia, które napawają nas dumą.

REKLAMA
REKLAMA

– Ostatnim wspomnieniem ojca jest to, jak przepełniony energią całymi dniami śpiewał. Przez chorobę tracił kontakt z rzeczywistością, ale nawet mimo to nie tracił życiowych sił. Cieszył się życiem i zawsze pomagał nam, gdy upadaliśmy.

– Słynął z tego, że mimo twardej gry był szlachetny. Nigdy nie miał na celu zrobienia komuś krzywdy. Maksymalnie poświęcał się sprawie, zachowując przy tym klasę. Ludzie to widzieli i dlatego poza boiskiem miał ze wszystkimi świetne relacje. Był szlachetny i oddany.

– Mamy nadzieję, że kiedy zakończy się obecny stan, będziemy mogli zgotować ojcu należny hołd. Zasłużył na niego, ponieważ zawsze bronił z całych sił barw Realu Madryt i reprezentacji Hiszpanii.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (0)

REKLAMA