Na wczorajszym telespotkaniu kontynuowano analizowanie scenariuszy dotyczących wznowienia rozgrywek oraz finansowych efektów przerwy w grze czy potencjalnego anulowania La Ligi. Najbardziej optymistyczny wariant wciąż zakłada powrót do gry w połowie maja, ale z każdym dniem sytuacja w Hiszpanii jest coraz gorsza i realniej na dzisiaj wygląda wznowienie gry dopiero pod koniec czerwca.
Co ciekawe, podaje się, że Javier Tebas kontynuuje także pracę w grupie roboczej UEFA skupionej na stworzeniu nowego terminarza. Najnowsze informacje mówią o tym, że europejska federacja zaleca nadanie priorytetu rozgrywkom ligowym i być może na przykład w lipcu mecze ligowe będą grane jeden po drugim, a dopiero po ich zakończeniu spojrzy się na potencjalne dokończenie Ligi Mistrzów i Ligi Europy. Tebas miał przekazać, że na dzisiaj wstępnie La Liga ma pozwolenie na dogrywanie sezonu przynajmniej do 1 sierpnia.
Wspólnie debatowano również nad tematem strat finansowych i pensji piłkarzy. Minimalne zagwarantowane wynagrodzenie w Primerze to 155 tysięcy euro rocznie, a w Segundzie 78 tysięcy euro. Jeśli La Liga nie zostanie już w tym sezonie wznowiona, to wszystkie kluby obniżą pensje swoim graczom. AS pisze o średnio 20% redukcji zarobków. Jeśli piłkarze wrócą do gry przy zamkniętych trybunach, a duża większość działaczy w wairancie optymistycznym z powrotem na boiska jest już z tym pogodzona, czekają ich około 10% obniżki pensji. Kluby obecnie mają też w większej części martwić się teraz przychodami z biletów czy od sponsorów niż kontraktem telewizyjnym, bo nawet jeśli rozgrywki wrócą, to zostaną rozegrane w ekspresowej formule, przy której operatorzy także przekażą klubom mniej pieniędzy.
Przy tym podaje się, że kilka klubów twierdzi, że nie ma sensu forsować grania latem i naruszania kolejnego sezonu. Ich zdaniem lepiej już teraz anulować sezon i przeliczyć straty, dostosowując do nich pensje zawodników. Według niektórych, nie ma sensu dogrywanie sezonu na siłę z meczami co 3 dni w letnich miesiąch przy wysokich temperaturach po zaledwie 10-dniowym okresie przygotowawczym.
Inni w tym aspekcie odwoływali się do wczorajszej informacji o potencjalnym odwołaniu Wimbledonu, który ma odbyć się w pierwszej połowie lipca, pytając jak w takim razie grać w tym okresie ma dużo bardziej kontaktowa i angażująca więcej osób piłkarska La Liga.
Komentarze (15)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się