REKLAMA
REKLAMA

Camavinga zyskuje na sile

Przerwa w rozgrywkach i kryzys w Europie wstrzymały budowanie relacji z Rennes w celu pozyskania Eduardo Camavingi. Francuz pozostaje jednak celem Realu Madryt, donosi MARCA.
REKLAMA
REKLAMA
Camavinga zyskuje na sile
Fot. Getty Images

17-latek ma zyskiwać coraz więcej zwolenników w klubie. Trenerzy pierwszego zespołu widzą w nim gracza z wielką przyszłością, ale także teraźniejszością, bo jego futbol opiera się w takim samym stopniu na odbieraniu piłki i pracy w defensywie, jak na kreacji i dokładaniu cegiełki w ofensywie. Do wszystkiego dochodzą warunki fizyczne pozwalające mu pracować na całej długości boiska. Wielu widzi w nim dzisiaj bardziej nowego Pogbę niż klasycznego defensywnego pomocnika, ale Królewscy uważają, że z czasem mógłby on wypełniać taką rolę, jaką obecnie w ekipie ma Casemiro.

REKLAMA
REKLAMA

Francuz, który urodził się w Angoli, przebojem wszedł do seniorskiej ekipy Stade Rennais. W 2019 roku podpisał umowę do 2022 roku i już teraz mówi się o nim w kontekście kolejnego bombowego transferu nastolatka w europejskim futbolu. Real Madryt był jednym z pierwszych klubów, które zwiększyły obserwację pomocnika. Informacje w sprawie wykonania ruchu transferowego pojawiały się w tym przypadku od września, ale klub miał Camavingę na oku już dużo wcześniej.

Na początku tego sezonu po nieprzewidzianym wybuchu jego talentu w seniorskiej piłce w poprzednich rozgrywkach wyceniano go na 80 milionów euro, co ochłodziło zapędy Królewskich. Cały czas obserwowano jednak każdy jego występ. Wbrew informacjom z Francji, MARCA twierdzi, że mimo wszystko ani nie zaczęto rozmów na temat transferu z odwołanym prezesem Stade Rennais, ani tym bardziej nie położono na stół 100 milionów euro.

Dziennik dodaje jednak, że w trakcie sezonu ostatecznie określono pozyskanie Camavingi jako jeden z priorytetów na to lato. Ruch zatwierdzić miał także Zinédine Zidane, który w końcu miał pogodzić się z brakiem szans na transfer Paula Pogby. Trenera przekonało między innymi to, że obaj zawodnicy mają podobne profile, a klub wskazał też na 10 lat różnicy w wieku tych graczy przy praktycznie połowie mniejszej cenie transferu.

REKLAMA
REKLAMA

Na dzisiaj nie ma wątpliwości, że wszystko w tej sprawie określi sytuacja po powrocie do normalności. Najważniejsi działacze piłkarscy w mediach mówią wprost o nowej rzeczywistości futbolu i zmianie pułapów finansowych pod każdym względem, w tym także cen transferowych i pensji zawodników. Z jednej strony, może to pomóc klubowi przy takim transferze jak ten Camavingi, ale z drugiej, jego klub na pewno nie zamierza oddawać takiej perełki z takim potencjałem za bezcen i wywalczy przy stole negocjacyjnym korzystne dla siebie warunki.

Gazeta dodaje, że nie ma wątpliwości, iż kadrowa sytuacja Realu Madryt w środku pola wymusza spojrzenie na pozycję Casemiro. Pod względem graczy ofensywnych klub w tej chwili ma do dyspozycji Toniego Kroosa, Fede Valverde czy Lukę Modricia, a na tych pozycjach mogą grać też James czy Isco. Do tego w La Lidze występują wypożyczeni Martin Ødegaard czy Óscar, którzy mogą wzmocnić drugą linię.

Co więcej, brak zmiennika wymusza na Casemiro granie praktycznie bez przerwy. W tym sezonie Brazylijczyk wystąpił w 35 z 39 meczów, rozgrywając 3296 minut (87,99% możliwych), najwięcej w ekipie. W 4 spotkaniach bez Casiego w jego miejscu trzy razy występował Valverde i raz Kroos, którzy nie są specjalistami na tej pozycji.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (38)

REKLAMA