REKLAMA
REKLAMA

Hazard rozkręca się z czasem

Eden Hazard swój pierwszy sezon w Realu Madryt może już spisać na straty. Sam jednak zapewnia, że dopiero w swoim drugim sezonie może być tak naprawdę sądzony. Na przestrzeni swojej kariery już udowadniał, że rozkręca się z czasem.
REKLAMA
REKLAMA
Hazard rozkręca się z czasem
Fot. Getty Images

„Sądzony będę w swoim drugim sezonie w Realu Madryt”, stwierdził w rozmowie z portalem RTBF Eden Hazard. Dla wielu madridistas słowa te mogą się wydać nieco kontrowersyjne, gdyż sprowadzony za ponad 100 milionów euro zawodnik nie może spisywać swojego pierwszego sezonu w nowym klubie na straty. Z drugiej jednak strony takie przesłanie daje nadzieję na przyszłość. Belg liczy na to, że kontuzje w końcu mu odpuszczą i że w przyszłym sezonie będzie mógł zaprezentować Santiago Bernabéu pełnię swoich możliwości.

Jak zauważa AS, dotychczasowa kariera Hazarda wskazuje na to, że faktycznie lepiej mu wychodzą te drugie sezony – tak było i w Lille, i w Chelsea. Belgijski crack w pierwszym zespole francuskiego klubu zadebiutował w połowie sezonu 2007/08 – rozegrał tylko 4 mecze i nie zanotował ani jednej bramki i ani jednej asysty. Dopiero w sezonie 2008/09 został już pełnoprawnym zawodnikiem pierwszej drużyny. Swoją premierową bramkę zdobył 20 września w meczu z Auxerre, a cały sezon zakończył z 1698 minutami na koncie, 6 bramkami i 4 asystami. Do prawdziwej eksplozji talentu Belga doszło w jego drugim pełnym sezonie w Lille – rozgrywki 2009/10 zakończył z 10 bramkami, 13 asystami i tytułem najlepszego młodego zawodnika ligi francuskiej. Jednocześnie doprowadził Lille do czwartego miejsca w końcowej tabeli Ligue 1.

REKLAMA
REKLAMA

W 2012 roku za 40 milionów euro przeniósł się do Chelsea. W swoim pierwszym sezonie w Anglii zanotował 13 bramek i 24 asysty w 62 meczach. Rok później zanotował tylko 10 asyst, ale jednocześnie zdobył 17 bramek w 49 meczach. Hazard był już wówczas niekwestionowanym filarem Chelsea i został wybrany najlepszym piłkarzem roku w Premier League. „On jest prawdopodobnie najlepszym piłkarzem młodego pokolenia na świecie, który ma szansę osiągnąć poziom Cristiano i Messiego”, wychwalał go wówczas José Mourinho. „Po Cristiano i Messim Eden jest zawodnikiem, którego lubię oglądać najbardziej. To prawdziwy spektakl”, wtórował mu z kolei Zinédine Zidane.

Hazard przenosił się do Realu Madryt jako crack, który miał zapełnić pustkę po Cristiano Ronaldo. Przez słabszą formę i lekką nadwagę potrzebował dwóch miesięcy, aby wystartować na dobre i zdobyć swoją premierową bramkę w koszulce Królewskich. I gdy Santiago Bernabéu zaczęło już dostrzegać w Belgu tego zawodnika, który zachwycał w Lille, w Chelsea i na ostatnim mundialu w Rosji przyszła kontuzja, która przekreśliła wszystko. Hazard od listopada do regularnej gry już tak naprawdę nie wrócił, a na początku marca zmuszony był poddać się operacji kostki. Sam jednak z optymizmem patrzy w przyszłość, gdyż z doświadczenia wie, że pierwszy sezon wcale nie musi naznaczać dalszej przygody w danym klubie.

Ostatnie aktualności

REKLAMA
REKLAMA

Komentarze (11)

REKLAMA