Jesús Vallejo w tym sezonie miał walczyć o miejsce w kadrze Realu Madryt na kolejny rok. Jednak pierwsza część sezonu okazała się dla niego kompletnie nieudana. Na wypożyczeniu w Wolverhampton niemal w ogóle nie dostawał szans na grę, dlatego zimą zdecydował się na powrót do Hiszpanii. Dołączył do Granady, gdzie początkowo był rezerwowym, ale stopniowo zbliżał się do miejsca w wyjściowej jedenastce. Trudno przewidzieć, jak jego sytuacja rozwinęłaby się dalej, ale pandemia koronawirusa przerwała rozgrywki. Jednak Zidane i tak może wyciągnąć pewne pozytywne wnioski z występów Vallejo pod wodzą Diego Martíneza.
Według statystyk Opty Jesús Vallejo jest zawodnikiem w Primera División z największą liczbą minut bez popełnienia ani jednego faulu. Oczywiście grę w tej lidze rozpoczął kilka miesięcy później niż większość pozostałych piłkarzy, ale w nieco ponad dwóch rozegranych spotkaniach nie popełnił ani jednego przewinienia. To dosyć niespotykana statystyka u gracza na tak delikatnej pozycji jak środkowa obrona. 185 minut bez faulu sprawiają, że Vallejo jest „najczyściej” grającym zawodnikiem w La Lidze.
Vallejo w dwóch meczach ligowych Granady wyszedł w podstawowym składzie i Andaluzyjczycy stracili wtedy tylko jednego gola. To było w starciu z Levante, czyli zespołem, który strzela całkiem dużo goli (więcej między innymi niż Atlético Madryt czy Valencia). W pojedynku z Celtą Vigo podopieczni Diego Martíneza zachowali czyste konto. Do tego Jesús pojawił się na murawie na pięć minut meczu z Sevillą.
Oprócz spotkań ligowych Vallejo ma za sobą trudne występy w Pucharze Króla. Zagrał pełne 120 minut rywalizacji z Badajoz (zwycięstwo 3:2) i 90 minut w starciu z Valencią (wygrana 2:1). Do tego wszedł na murawę na drugą połowę półfinału z Athletikiem (porażka 0:1). Po przejściu do Granady sytuacja Jesúsa całkowicie się odmieniła. Wcześniej uzbierał zaledwie 612 minut w barwach angielskiego zespołu: dwa mecze w Premier League (z Chelsea i Southampton), trzy w Lidze Europy (z Piunikiem i dwukrotnie z Torino) i dwa w Carabao Cup (z Reading i Aston Villa).
Kolejne wypożyczenie na horyzoncie
Vallejo jest jednym z niezliczonych zawodników, których kontrakt wygasa 30 czerwca i których przyszłość nie jest jasna. Jeżeli sezon będzie dogrywany w miesiącach letnich, wtedy być może Jesús będzie musiał wrócić do Realu Madryt. La Liga i Federacja pracują jednak nad rozwiązaniem tej kontrowersyjnej kwestii. Tak samo wygląda sytuacja z Igrzyskami Olimpijskimi. Wiadomo, że zostaną przełożone, ale jeszcze nie ma oficjalnego potwierdzenia. Vallejo ma pewne miejsce w kadrze Luisa de la Fuente i znajdzie się na liście powołanych, kiedy rozgrywki zostaną wznowione. Jeżeli jednak podjęto by decyzje o przeniesieniu Igrzysk na kolejny rok, Jesús nie mógłby zagrać, ponieważ nie pozwoli mu na to wiek.
Vallejo wybrał Granadę spośród wielu opcji
W styczniu jedna rzecz była pewna, ale pojawiały się też liczne niewiadome. Oczywiste stało się to, że Hiszpan odejdzie z Wolverhampton, lecz Granada nie była jedyną opcją. Leganés i Eintracht Frankfurt również wyrażały zainteresowanie. Ostateczną decyzję podjął sam zawodnik. Duży wpływ miał na to projekt Andaluzyjczyków. Granada ma poukładaną drużynę, która otarła się o finał Pucharu Króla. Diego Martínez również odegrał swoją rolę. Vallejo uwierzył, że będzie pełnił ważną funkcję w zespole. Początek pokazał, że wybór mógł okazać się pozytywny. Obrońca wrócił do gry, a jego akcje szły w górę. Teraz trzeba poczekać na dalszy rozwój sytuacji. Być może ostatecznie okaże się, że konieczne będzie jeszcze jedno wypożyczenie.
Komentarze (13)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się