Trochę czasu już minęło. Królewscy ostatni raz wygrali na własnym stadionie równo miesiąc temu. 1 lutego Real pokonał Atlético na Santiago Bernabéu. Później było już tylko gorzej. Los Blancos przegrali z Realem Sociedad i odpadli z Pucharu Króla, a następnie zanotowali remis z Celtą Vigo i ponieśli porażkę w pierwszym spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Manchesterem City.
Bernabéu znów będzie dziś ligowym sędzią, nieubłaganym sędzią. Tuż po rozpoczęciu spotkania kibice niewątpliwie będą wspierać swoich piłkarzy, ponieważ wygrana otwiera drzwi do mistrzostwa. Jeśli coś pójdzie jednak nie tak, reakcja trybun jest nieprzewidywalna. Obiekt Królewskich odwiedza dziś bowiem Barça, która wygrała tu osiem z ostatnich dwunastych Klasyków.
Problem Barcelony polega zaś na tym, że nie radzi sobie w meczach poza Camp Nou. Jeszcze za czasów Ernesto Valverde tracili punkty w spotkaniach z Bilbao, Granadą, Levante, a także Osasuną, Realem Sociedad czy Espanyolem. Niewiele zmieniło się po przyjściu Setiéna. Blaugrana poległa choćby w meczu z Valencią, a także odpadła z Pucharu Króla na San Mamés. W Lidze Mistrzów zanotowała zaś remis z Napoli.
Największy kłopot Barcelony polega natomiast na zachowaniu czystego konta. W rezultacie Barcelona straciła choćby jedną bramkę w dziewięciu ostatnich wyjazdowych meczach i od trzech miesięcy nie zagrała na zero, gdy wygrała na Wanda Metropolitano 1:0.
Komentarze (40)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się