Menu
/ marca.com

Guardiola, Bernabéu zmora

Foto: Guardiola, Bernabéu zmora
Fot. Getty Images

Bernabéu nie za bardzo przepada za Pepem Guardiolą i trudno się temu dziwić. Nie ma obecnie na świecie trenera, który osiągałby porównywalne wyniki na obiekcie Królewskich. Aktualny trener City odwiedzał stadion Realu dziewięć razy i zaliczył przy tym sześć wygranych, łącznie z środową.

Sielanka Pepa w Madrycie rozpoczęła się ponad dekadę temu, gdy był trenerem Barcelony. Przy swojej pierwszej wizycie na Bernabéu w sezonie 2008/09 jego ekipa odniosła spektakularne zwycięstwo 6:2, które praktycznie przypieczętowało mistrzowski tytuł dla Katalończyków. Triumf tamten do teraz przez wielu kibiców Blaugrany traktowany jest w kategoriach osobnego trofeum. Fani Realu natomiast woleliby tamte wspomnienia zakopać pod tonami piachu. 

Kolejne zwycięstwo przyszło wnastępnym sezonie (0:2). Dopiero za trzecim razem Real Mourinho zdołał zahamować Barcelonę, remisując 1:1. Tak czy inaczej, jeszcze w tej samej kampanii Barça zdołała sobie odbić wpadkę zwycięstwem 2:0 w Lidze Mistrzów po pamiętnym wieczorze Messiego. 

Drugi remis na Bernabéu (2:2) Guardiola zaliczył w sezonie 2011/12 w ramach rozgrywek o Superpuchar Hiszpanii. Jako trener Barcelony żegnał się jednak ze świątynią Królewskich dwiema wygranymi: 1:3 w lidze i 1:2 w Pucharze Króla. Na pierwszą porażkę w Madrycie Pep czekał aż do 2014 roku. Już jako szkoleniowiec Bayernu poległ 0:1, stając się jedną z ofiar zespołu zmierzającego po dziesiąty Puchar Europy. Potem Real dopełnił jeszcze dzieła zniszczenia goleadą w Monachium. 

Na rewanż Katalończykowi przyszło czekać sześć lat. Wczoraj jego City po raz pierwszy w historii pokonało Real Madryt. Do środy Los Blancos mogli pochwalić się bilansem dwóch wygranych i dwóch remisów. Pep przełamał złą passę i jednocześnie po raz szósty w karierze trenerskiej wyjechał z Bernabéu z tarczą. Co więcej pokonywał gospodarzy, prowadząc trzy różne zespoły. Żaden inny szkoleniowiec nie może pochwalić się podobnym wyczynem. Guardiola na dobre stał się zmorą Bernabéu.

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Zgadzam się.