Rodrygo będzie niespodziewanym dodatkiem w meczu Castilli w niedzielnym spotkaniu z UD San Sebastián de los Reyes, czyli po prostu Sanse. Brazylijczyk wzmocni drużynę prowadzoną przez Raúla Gonzáleza po tym, jak po raz czwarty z rzędu na mecz ligowy nie powołał go Zinédine Zidane.
Decyzja jest wspólna, ale taki pomysł ze strony klubu ma zapobiec utracie rytmu u Rodrygo. Przegapił już kilka spotkań ligowych z rzędu, choć w międzyczasie próbował pomóc Los Blancos w remontadzie w Pucharze Króla z Realem Sociedad.
W niedzielę Rodrygo będzie mógł zagrać w jednej drużynie ze swoim rodakiem, Reinierem, który kilka dni temu dołączył do zespołu. Drugi z Brazylijczyków będzie mógł zadebiutować w zespole Raúla. Castilla szykuje spektakl po brazylijsku.
Przypomnijmy, że Rodrygo nie jest zarejestrowany jako zawodnik pierwszego zespołu Realu Madryt, dlatego może „wracać” do Castilli w ciągu sezonu. Brazylijczyk ciągle ma status juvenil, ponieważ mają go wszyscy zawodnicy urodzeni w 2001 roku lub później. W związku z tym może grać w drugim zespole po wystąpieniu w pierwszej ekipie. Gdyby był starszy i nie miał statusu juvenil, po rozeganiu 10 spotkań w pierwszym zespole, nie mógłby pomóc ekipie Raúla, a jedyną możliwością łapania minut byłaby drużyna Zidane'a. Wiek ratuje jednak Rodrygo, który może grać i u Zizou, i u Raúla.
Dla przykładu, Vinícius jest zarejestrowany w pierwszej drużynie, więc nie może grać w Castilli, jednak gdyby został zarejestrowany jako gracz drugiej ekipy, po rozegraniu 10 spotkań u Zidane'a nie mógłby już w ogóle wrócić do Castilli.
Komentarze (44)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się