Na tym etapie sezonu nie ma już wątpliwości, że zakontraktowanie Ferlanda Mendy'ego było dobrym posunięciem ze strony Realu Madryt. Jednak nie zawsze tak uważano. Szczególnie latem, gdy okazało się, że Los Blancos płacą za bocznego defensora 48 milionów euro. Okazuje się jednak, że Królewscy nie byli jedynymi zainteresowanymi i musieli mocno napocić się, aby w ogóle pozyskać Francuza z Lyonu.
Yvan Le Mée rozmawiał z dziennikarzami Tuttosport i zdradził, że o Mendy'ego walczyło sporo wielkich klubów. „Ferlanda tego lata chciały też Barcelona, Juventus czy Inter. Zidane naciskał na jego transfer do Realu Madryt, a dzięki niemu obrona jest znacznie silniejsza”, przyznał agent zawodnika.
Dzisiaj liczby pokazują, że rację znów miał Zizou. Gdy Mendy przebywa na boisku, Królewscy niemal nie tracą goli. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy rodaka trenera brakuje w wyjściowej jedenastce. W ostatnich trzech meczach Los Blancos dali sobie wbić aż siedem bramek, ale w spotkaniach z Realem Sociedad w Pucharze Króla i ligowym z Celtą Mendy grał raptem przez siedem minut.
Komentarze (18)
Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.
Zaloguj się