Menu

Real Madryt w półfinale Pucharu Króla

Foto: Real Madryt w półfinale Pucharu Króla
Fot. twitter.com

Królewscy bardzo dobrze rozpoczęli grę w Pucharze Króla. Pokonali Bilbao, mimo że Baskowie zagrali solidne spotkanie. W półfinale nie dojdzie do Klasyku, ponieważ Barcelona przegrała w starciu z Valencią

Pierwszy krok został wykonany. Real Madryt pokonał Bilbao w ćwierćfinale Pucharu Króla i w 1/2 finału zmierzy się z Valencią, która wyeliminowała wcześniej Barcelonę. W zespole Pabla Laso trudno za pojedynek z Baskami wyróżnić jednego zawodnika, ponieważ kilku wspięło się na wyżyny umiejętności. Tavares popisał się double-double (12 punktów, 14 zbiórek), Llull uzbierał 19 punktów, a wiele z nich zdobył w kluczowych momentach spotkania. Do tego jeszcze Campazzo, Deck czy Carrolll… Real Madryt wygrał dzisiaj jako drużyna i w takiej dyspozycji jest w stanie sięgnąć po trofeum. Następny krok trzeba wykonać w sobotę w rywalizacji z Valencią.

Początek spotkania był nieco nerwowy z obu stron, chociaż jako pierwsi punkty zaczęli zdobywać Baskowie. Real Madryt potrzebował niemal dwóch minut na pierwszy celny rzut, ale później już się rozkręcił. Dobrze pod koszem rywali spisywał się Deck, który trafiał za każdym razem, gdy podejmował próbę. Tavares natomiast błyszczał pod drugą tablicą, notując wiele zbiórek. Jednak na Bilbao to nie były wystarczające środki, ponieważ duet Rousselle – Kulboka utrzymywał Basków w grze. Po dziesięciu minutach Real Madryt prowadził tylko 23:21.

W drugiej kwarcie do walki wkroczyli zawodnicy z ławki, lecz mecz ani na chwilę nie tracił równowagi. Obie drużyny toczyły bardzo wyrównaną i efektowną rywalizację. Ofensywa z jednej i drugiej strony funkcjonowała znakomicie i można było odnieść wrażenie, że przewagę zyska drużyna, która zacznie grać lepiej w obronie. Przed przerwą jednak to nie nastąpiło. Trafiona „trójka” Bouteille’a równo z końcową syreną sprawiła, że w połowie meczu Blancos mieli tylko trzy oczka przewagi (50:47).

Zaraz po zmianie stron Kulboka doprowadził do remisu, po czym oblicze meczu się zmieniło. Real Madryt faktycznie wzmocnił defensywę, a przy tym nie obniżył skuteczności w ataku. Bilbao zaczęło mieć długie przestoje, kiedy nie potrafiło trafiać do kosza. W dodatku po niecelnych rzutach Basków piłka zazwyczaj lądowała w rękach Tavaresa. To wszystko połączone ze skutecznością Campazzo i Decka sprawiło, że madrytczycy zaczęli się oddalać od rywali. Na minutę przed końcem trzeciej kwarty ich przewaga sięgnęła szesnastu punktów. Końcówka należała jednak do Basków, którzy nieco zmniejszyli stratę, gwarantując emocje również w ostatniej kwarcie (73:63).

Decydująca część spotkania rozpoczęła się od śmiałej pogoni Bilbao. Rousselle ponownie trafił za trzy punkty, a po chwili Rodríguez i Kulboka dołożyli swoje trafienia. Kiedy Baskowie byli na fali wznoszącej, bardzo ważną „trójkę” zaliczył Llull. Do tego kilkadziesiąt sekund później Causeur zablokował Kulbokę. Bilbao jednak się nie poddawało i inicjatywę przejął Balvín. Czeski zawodniki niewiele mógł jednak zdziałać, ponieważ po drugiej stronie aktywował się Llull. Hiszpan wskoczył na swój najwyższy poziom, dając prawdziwy spektakl, który pozbawił Bilbao szans na zwycięstwo. Baskowie walczyli do końca, ale to Real Madryt zagra w sobotnim półfinale.

93 – Real Madryt (23+27+23+20): Randolph (9), Campazzo (13), Deck (16), Carroll (7), Tavares (12), Causeur (10), Rudy (3), Llull (19), Mickey (2), Taylor (2).

83 – Retabet Bilbao (21+26+16+20): Rousselle (16), Martínez (7), Balvín (12), Sulejmanović (8), Bouteille (13), Rodríguez (7), Schreiner (0), Rigo (0), Cruz (0), Haws (0), Lammers (7), Kulboka (13).

Statystyki

Wyłącz AdBlocka, żeby zobaczyć pełną treść artykułu.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Komentarze

Wyłącz AdBlocka, żeby brać udział w dyskusji.

Reklamy są jedyną formą, jaka pozwala nam utrzymywać portal, płacić za serwery czy wykorzystywanie zdjęć, by codziennie dostarczyć Ci sporą porcję informacji o Realu Madryt. Dlatego prosimy Cię o wyłączenie AdBlocka, jeśli w pełni chcesz cieszyć się możliwościami nowej strony i korzystać z naszej pracy. Gracias!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Zgadzam się.